Strategia drapieżnicza sprowadza się najczęściej do tego, że wskutek wejścia na rynek właściwy, opanowany przez przedsiębiorcę X (dominanta), innego przedsiębiorcy konkurenta i jego intensywnej rywalizacji przedsiębiorca X obniża ceny do rażąco niskiego poziomu, aby wywołać u konkurenta straty.
W efekcie konkurent albo obniża intensywność tej rywalizacji, albo nawet opuszcza rynek. Naturalną koleją rzeczy jest to, że wówczas dominant podwyższa ceny ponad konkurencyjną miarę, by odrobić straty.
Proces wykazywania stosowania cen zaniżonych jest trudny. Każdy przypadek powinien być rozpatrywany osobno, przy uwzględnieniu tylko jemu właściwych okoliczności. Kryterium pomocniczym, które w razie wątpliwości pozwala ocenić legalność stosowanej praktyki, jest cel, jaki przyświecał dominantowi przy obniżaniu cen, tj. czy był to cel antykonkurencyjny. Powstaje pytanie, jakie są cechy charakterystyczne cen drapieżnych?
Po pierwsze, ceny takie muszą stanowić zagrożenie dla konkurencji. Po drugie, przedsiębiorca stosując takie ceny, poświęca zysk. Po trzecie, nie sposób znaleźć innego wytłumaczenia dla praktyk przedsiębiorcy dominanta, jak tylko dążenie do ograniczenia konkurencji na rynku właściwym. Po czwarte, po stronie przedsiębiorcy dominanta istnieje możliwość odzyskania poświęconych zysków.
Strategię stosowania drapieżnych cen należy rozpatrywać przy uwzględnieniu struktury rynku. Jeśli bowiem rynek właściwy charakteryzuje się występowaniem barier wejścia, to wówczas strategia stosowania takich cen może zostać uznana za racjonalną.
Barierami wejścia na rynek, tj. czynnikami je utrudniającymi, są m.in. bariery prawne (konieczność zezwoleń na rozpoczęcie działalności), lojalność konsumentów, duże zróżnicowanie produktów, wysokie koszty transportu, rzadkość surowców czy konieczność posiadania know-how.
Jakie cechy
Ceny drapieżne:
- są zagrożeniem dla konkurencji,
- nie przynoszą zysku przedsiębiorcy,
- służą do ograniczenia konkurencji na rynku,
- dają możliwość odzyskania w przyszłości zysków.
Komentarz
Wszędzie tam, gdzie przyczyny nadmiernego wzrostu cen bądź ich rażącego obniżenia znajdują swoje obiektywne uzasadnienie, urząd antymonopolowy nie powinien reagować.
Wystarczy bowiem, że wzrosną koszty surowców, a już przełoży się to w sposób obiektywny na wzrost ceny produktu finalnego.
Jednak gdy skrajne praktyki cenowe prowadzą do zakłócenia wolnej konkurencji, to jak najbardziej należy liczyć się z tym, że urząd antymonopolowy będzie chciał przez nakazy, zakazy czy sankcje pieniężne przywrócić równowagę cenową na rynku.
Stanowi ona bowiem jeden z podstawowych warunków prawidłowej ochrony konkurencji i konsumentów.
Trzeba też zadać pytanie, czy na pewno nie istnieje inne racjonalne uzasadnienie dla stosowania przez dominanta konkurenta cen poniżej kosztów?
Uznaje się, że przyczynami usprawiedliwiającymi takie działanie jest promocja towaru (ale trwająca nie dłużej niż miesiąc – dwa miesiące), wyprzedaż (spowodowana brakiem możliwości zbytu towaru po cenie z zyskiem z uwagi na nadmierną podaż, spadający popyt lub obniżoną atrakcyjność towaru) czy choćby przejaw obrony przed analogicznymi działaniami konkurencji (jeśli jest to jedyny sposób na obniżenie krótkoterminowych strat).
Autorka jest prawnikiem w kancelarii Pietrzak&Sidor
Czytaj też:
Zobacz
»
Dobra Firma
»
Firma
»
Konkurencja
»
Nieuczciwa konkurencja