Od przyszłego roku Ministerstwo Finansów chce skończyć z zarabianiem na aportach.
Zorientowało się w sposobach na optymalizację podatkową z wykorzystaniem majątku trwałego (opisywaliśmy to w „Rz” z 10 marca), na atrakcyjności stracą też wkłady wartości niematerialnych i prawnych.
Tak wynika z założeń do projektu nowelizacji ustawy o [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3EC0892953EAF58605FEE453B6E7CBF6?id=115893]CIT [/link]i o [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=80474]PIT[/link].
Na czym polega optymalizacja? Otóż wiele firm ma w majątku wytworzone przez siebie wartości niematerialne i prawne. Przykładowo znaki towarowe, warte niekiedy miliony złotych, na których markę i renomę przedsiębiorstwa pracowały wiele lat.
Nie mogą ich jednak wycenić według realnej, rynkowej wartości i naliczać odpisów amortyzacyjnych. Przepisy pozwalają bowiem tylko na amortyzację nabytych, a nie wytworzonych wartości niematerialnych i prawnych.