[b]– Czy prokurent dużej spółki akcyjnej zatrudniony jako dyrektor generalny bezpośrednio podlegający jej zarządowi jest pracownikiem zarządzającym zakładem pracy w rozumieniu przepisów o czasie pracy? Zarząd ograniczył swoją rolę wyłącznie do wybranych spraw strategicznych, cedując niemal wszystkie uprawnienia kierownicze na dyrektora generalnego.
To on zatrudnia i zwalnia pracowników, ustala ich zadania i wydaje polecenia, określa szczegółową strukturę organizacyjną firmy i kompetencje pozostałej kadry kierowniczej. Ponadto reprezentuje pracodawcę wobec zakładowej organizacji związkowej i – oprócz ustalania zasad wynagradzania – konsultuje i uzgadnia z nią wszelkie sprawy zbiorowe i indywidualne przewidziane w prawie pracy. Jaki ma więc status? [/b]– pyta czytelnik.
Status pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy zakładem pracy ma daleko idące konsekwencje. To m.in.
- brak prawa do jakichkolwiek rekompensat za pracę w godzinach nadliczbowych i to nawet wykonywanej w niedziele, święta i dni wolne od pracy zgodnie z rozkładem w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy (art. 151[sup]4[/sup] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link]),
- zmniejszona ochrona prawa do odpoczynku dobowego i tygodniowego (art. 132 § 2 pkt 1 i art. 133 § 2 k.p.),