Oprócz odpowiedzialności materialnej niewykluczone jest zwolnienie dyscyplinarne.
[srodtytul]Kto zbiera punkty[/srodtytul]
Konkursy SMS-owe to niejedyne źródło bonusów uzyskiwanych na skutek użytkowania mienia pracodawcy. Pracownicy korzystają jeszcze na programach lojalnościowych, mimo że za usługi związane z przystąpieniem do nich płaci firma. Weźmy na przykład linie lotnicze. Pracodawca płaci za bilety, ale profity związane z częstym podróżowaniem przysługują podwładnym. Inny przykład to służbowe samochody i karty paliwowe. Umowę na ich użytkowanie podpisuje firma będąca właścicielem floty samochodowej. Cóż z tego, skoro gratyfikacje związane z ilością sprzedanych litrów benzyny przysługują jej tylko teoretycznie.
– U nas tego problemu nie ma, ponieważ akurat za paliwo kupione za pomocą karty nie przysługują punkty – tłumaczy Dawid Piekarz, rzecznik prasowy PKN Orlen. – Inaczej jest, gdy użytkownik samochodu płaci za benzynę gotówką. Wtedy, jako osoba fizyczna, przystępuje do programu VITAY i z tego tytułu zbiera nagrody. Fakt, że właścicielem pojazdu jest pracodawca, nie ma znaczenia.
[ramka] [b]Komentuje Sławomir Paruch wspólnik w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak [/b]
O tym, komu przypadnie benefit wygrany w konkursie, rozstrzygną jego zasady. Konkursy i programy lojalnościowe konstruowane bywają w taki sposób, aby przyciągać pracowników dysponujących mieniem pracodawcy. W odpowiedzi pracodawcy coraz częściej wprowadzają ograniczenia dotyczące uczestnictwa podwładnych w programach lojalnościowych, np. korzystania z linii lotniczych czy sieci hoteli. Pracodawcy zamieszczają w regulacjach wewnętrznych zakazy uczestnictwa w takich programach, ponieważ zdają sobie sprawę, że pracownicy z nich korzystający kierują się przy ponoszeniu wydatków nie tyle rachunkiem ekonomicznym, ile własną korzyścią. [/ramka]