W postępowaniu cywilnym zasadą jest, że opłatom podlegają pisma procesowe. Z reguły płaci ten, kto je do sądu wnosi. Zasady uiszczania opłat sądowych są dość rygorystyczne i o wpadkę nietrudno.
[srodtytul]Jedna z trzech[/srodtytul]
Opłaty są w gruncie rzeczy trzy: stosunkowa, stała i podstawowa. Zacznijmy od stałej. W bardzo wielu wypadkach [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=8FF3D2BF7F83A873C82F6A8C90E543F6?id=179014]ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (DzU z 2005 r. nr 167, poz. 1398 ze zm.)[/link] po prostu określa rodzaj pisma i podaje kwotę, jaką musimy za jego wniesienie zapłacić.
Opłata stosunkowa wymaga już podstawowej wiedzy z zakresu arytmetyki. Jej wysokość wynosi bowiem [b]5 proc. wartości przedmiotu sporu[/b]. Należy więc wartość tę ustalić, a potem przemnożyć ją przez stawkę opłaty.
W żadnym razie jednak [b]nie trzeba płacić więcej niż 100 tys. zł[/b]. To opłatę stosunkową właśnie będziesz na ogół naliczał w sprawie o pieniądze, których nie otrzymałeś od swojego dłużnika.