Chodzi o instalację np. wodociągu, kanalizacji, kabla energetycznego, rury gazowej, linii telekomunikacyjnej, a także infrastruktury związanej z tymi urządzeniami. Zanim jednak energetycy, firmy komunalne czy branża telekomunikacyjna wykopią pierwszą łopatę na naszej działce muszą wskazać podstawę prawną do instalacji swych urządzeń.
[srodtytul]Najpierw negocjacje[/srodtytul]
Zasadą jest, że to zainteresowani powinni się pomiędzy sobą dogadać w sprawie przeciągnięcia rur czy kabli przez nieruchomość. Odbywają się więc rokowania. Ich zbojkotowanie przez naszą firmę nie wstrzyma jednak postępowania. Sądy bowiem uznają, że nie ma ściśle określonych wymogów dotyczących formy rokowań. Spełnienie obowiązku ich przeprowadzenia oznacza nawet taką sytuację, gdy inwestor określił i zaproponował właścicielowi określone warunki uzyskania zgody na wykonanie prac. Brak zgody właściciela terenu oznacza zaś stan, gdy nie odpowiedział on na zaproszenie do rokowań, sprzeciwił się wyrażaniu zgody albo też strony postawiły sobie wzajemnie takie warunki, że uznały je za niemożliwe do przyjęcia (por. [b]wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z 31 grudnia 2007 r., II SA/Go 579/07)[/b].
Dlatego też w interesie samego przedsiębiorcy leży wzięcie udziału w negocjacjach, w myśl zasady: nieobecni nie mają racji.
[srodtytul]Gdy się nie dogadamy[/srodtytul]