– W tym roku nie odnotowaliśmy jeszcze zawieszenia części układu. Może wynika to z tego, że nowo zawierane układy w bardzo niewielkim stopniu rozbudowują kodeksowe przywileje, tak więc możliwości wprowadzenia oszczędności są ograniczone – mówi Katarzyna Wydra z OIP w Lublinie. Brak zainteresowania zawieszaniem układów wykazują też pracodawcy z województwa zachodniopomorskiego.
– Nie mamy żadnych zgłoszeń do rejestracji porozumień o zawieszeniu układu. Może jeszcze zbyt wcześnie na tak drastyczne kroki. W tym roku mieliśmy jeden taki wypadek, dotyczył on odpraw wypłacanych podczas przejścia na emeryturę – mówi Małgorzata Popek, radca prawny w OIP w Szczecinie. [b]Nikłe zainteresowanie zawieszaniem części układu obserwuje się i w innych częściach kraju. W Warszawie odnotowano trzy takie wypadki, w Rzeszowie jeden, w Łodzi dwa, we Wrocławiu cztery, a w Katowicach pięć. [/b]
[srodtytul]Wypowiedzenia zmieniające[/srodtytul]
Tam, gdzie nie ma układów zbiorowych, z reguły funkcjonują regulaminy wynagradzania bądź inne zakładowe normy określające przywileje i dodatkowe świadczenia dla załogi. Te mogą być czasowo zawieszone zgodnie z art. 91 k.p.
Jednakże tak jak w wypadku układów firmy rzadko korzystają z tej możliwości. W większości inspektoratów PIP w tym i ubiegłym roku odnotowywano po kilka zgłoszeń. Z reguły zarejestrowane porozumienia ograniczające stosowanie regulaminów były zawierane w placówkach służby zdrowia i dotyczyły bonusów z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. – Świadczenia z funduszu socjalnego z reguły nie przekładają się na wynagrodzenie. Korzysta z nich część załogi, spełniająca np. kryterium dochodowe. Nie broni się więc ich tak twardo – mówi Małgorzata Popek.– Załoga będzie broniła każdego przywileju. Dlatego firma, by nie drażnić pracowników, raczej będzie ograniczała wydatki, np. zaniecha rozbudowywania pakietów medycznych o kolejnych specjalistów. Firma może też nie podnosić składki na pracownicze programy emerytalne. Może również czasowo zawieszać jej odprowadzanie. Przedsiębiorcy badają teren, by w razie kryzysu zareagować cięciami, ale na razie nie korzystają z możliwości, jakie daje im kodeks pracy – uważa Marcin Wojewódka.[b]W małych firmach zatrudniających do 20 osób pracodawca może negocjować zawieszenie części świadczeń i dodatków, do których prawo wynika z umowy o pracę.[/b] Decyzję w tej sprawie w imieniu pracowników podejmuje związek zawodowy, a jeżeli nie działa on w firmie – to reprezentacja wyłoniona przez zatrudnionych.
Jest to jednak opcja w praktyce niewykorzystywana przez pracodawców – w całym kraju absolutnie jednostkowe wypadki. Mali pracodawcy wolą zamiast negocjacji o zawieszeniu przywilejów wręczać wszystkim zatrudnionym wypowiedzenia zmieniające.