Jego celem jest zmniejszenie za cztery lata o 25 proc. ogólnego wskaźnika częstotliwości wypadków przy pracy. W Polsce w 2007 r. wyniósł on 0,089 na 100 tys. pracujących. Poszkodowanych w 2007 r. było 99 171 osób (wzrost o 3,9 proc.). W ciężkich wypadkach zostały poszkodowane 1002 osoby (wzrost o 1,5 proc.), 479 zatrudnionych poniosło śmierć (spadek o 2,8 proc.).
Zdaniem rządu Państwowa Inspekcja Pracy powinna częściej korzystać z prawa występowania do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z wnioskami o podwyższenie składki na ubezpieczenie społeczne z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych – w podmiotach, w których stwierdzono naruszenie przepisów BHP.
Sprawozdanie PIP za ubiegły rok potwierdza, że inspektorzy bardzo rzadko korzystają z tego instrumentu, który ma wymusić przestrzeganie zasad BHP. W ubiegłym roku PIP skierowała do ZUS tylko 57 wniosków o podniesienie składki na ubezpieczenie wypadkowe. Były one kierowane po stwierdzeniu rażących naruszeń przepisów o BHP w czasie dwóch kolejnych kontroli. ZUS poważnie potraktował te wnioski, bo na wszystkie zareagował decyzją o podwyższeniu składki o 100 proc., a więc pracodawca odczuł interwencję PIP na własnej kieszeni.
Ponadto PIP w latach 2009 – 2012 ma prowadzić kampanię prewencyjno-kontrolną adresowaną do małych i średnich firm z sektora budowlanego i działalność informacyjną skierowaną do małych i średnich przedsiębiorstw dotyczącą wypełniania przez nich obowiązków wynikających z przestrzegania zasad BHP.
Podnieść ma się poziom bezpieczeństwa na wsiach. Okazją będzie wdrożenie zasady wzajemnej zgodności, czyli wymagań, które będą musiały spełniać gospodarstwa rolne m.in. w zakresie ochrony środowiska przed zanieczyszczeniami wynikającymi z prowadzonej produkcji i zapewnienia dobrostanu zwierzętom.