Dla kuriera przewidziano m.in. obuwie robocze i skarpety, a okres używalności tych środków wynosi 24 miesiące. Tyle czasu można przyjąć dla obuwia. Trudno jednak wymagać, że przy codziennej i intensywnej na tym stanowisku eksploatacji podwładny będzie używał jednej pary skarpet przez dwa lata.
Okresy użytkowania powinniśmy powiązać z charakterem i warunkami pracy na określonych stanowiskach, np. stopień brudzenia i niszczenia odzieży i obuwia, wymagania technologiczne, sanitarne oraz bezpieczeństwo i higiena pracy, i prawdopodobny okres ich zużycia. Mają one jednak charakter przewidywany. W razie więc szybszego zużycia lub zniszczenia odzieży lub obuwia – oczywiście z przyczyn niezawinionych przez pracownika – zapewniamy mu te środki w należytym stanie.
Poza zapewnieniem odzieży i obuwia roboczego lub ich odpowiednika pieniężnego (tj. ekwiwalentu) pracodawca musi zapewnić również ich pranie, konserwację i naprawę. Dopiero jeśli nie ma takiej możliwości, dopuszcza się, aby te czynności wykonał sam podwładny. Nie wolno jednak powierzyć mu prania, konserwacji, odpylania i odkażania odzieży i obuwia roboczego, które w wyniku stosowania w procesie pracy uległy skażeniu środkami chemicznymi lub promieniotwórczymi albo materiałami biologicznie zakaźnymi.
Jeśli powierzamy zatrudnionemu pranie, konserwację i naprawę odzieży i obuwia, wypłacamy mu w zamian ekwiwalent pieniężny. Jego wysokość też nic nie określa. Przepisy wymagają jedynie, aby stanowił rekompensatę kosztów poniesionych przez podwładnego. Powinien zatem odzwierciedlać:
- zużyte przez pracownika środki czystości, np. proszek do prania, pasta do butów itp.
- zużycie energii elektrycznej i wody do prania,
- czas poświęcony na pranie, konserwację lub naprawę odzieży i obuwia roboczego.
Także i w tym wypadku szef określa, jak często będzie wypłacał to świadczenie, np. co miesiąc, kwartał czy pół roku.