Zatrudniam pracownika, wobec którego egzekucję prowadzi komornik sądowy i ZUS. Co mam zrobić, gdy oba organy zajęły wynagrodzenie. W jakiej części mam im przekazywać kwoty z zajętej pensji? A może nie powinnam o tym sama decydować, ale zwrócić się do sądu o rozstrzygnięcie, w jakiej kolejności wpłacać? Może wystarczy, gdy powiadomię komornika i ZUS, a oni dogadają się sami?
– pyta czytelniczka DOBREJ FIRMY.
O zbiegu egzekucji mówimy wtedy, gdy do tej samej rzeczy lub prawa tego samego dłużnika prowadzone są co najmniej dwa postępowania egzekucyjne. Jeżeli zatem wynagrodzenie pracownika zostało zajęte przez dwa różne organy z powodu prowadzonej przeciwko niemu egzekucji, to mamy do czynienia ze zbiegiem postępowań egzekucyjnych.
W tym wypadku chodzi o zbieg postępowania sądowego prowadzonego przez komornika z egzekucją administracyjną prowadzoną przez dyrektora oddziału ZUS. Tę administracyjną reguluje ustawa z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (tekst jedn. DzU 2005 r. nr 229, poz. 1954 ze zm., dalej upea), a sądową, zwaną też komorniczą, określa kodeks postępowania cywilnego (k.p.c.). Obie ustawy analogicznie traktują zbieg egzekucji oraz obowiązki dłużnika zajętej wierzytelności, czyli pracodawcy.
Dokonując zajęcia wynagrodzenia za pracę, komornik wzywa pracodawcę, aby w ciągu tygodnia od zajęcia (czyli od daty doręczenia mu wezwania) złożył oświadczenie, czy i jakie roszczenia zostały skierowane do tego wynagrodzenia przez innych wierzycieli. Tak stanowi art. 882 § 1 k.p.c. Nawet jeżeli na chwilę zajęcia żaden inny organ nie prowadzi egzekucji z wynagrodzenia, to na podstawie § 2 tego przepisu pracodawca musi niezwłocznie zawiadomić komornika oraz wierzyciela o każdym nowym zajęciu kierowanym przez inne organy egzekucyjne. Tak też określa to art. 72 upea, ale ogranicza on obowiązek zawiadomienia jedynie do organów egzekucyjnych. Nie trzeba więc powiadamiać wierzyciela, który w egzekucji administracyjnej dochodzi swoich roszczeń.