W firmie pana Leszka z Wrocławia ZUS przeprowadził kontrolę. Z protokołu wynika, że studenci zatrudnieni na podstawie umowy-zlecenia wykonują takie same obowiązki, jak osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę i że są podporządkowani poleceniom pracodawcy. W związku z tym ZUS zakwalifikował zawarte umowy-zlecenia ze studentami jako umowy o pracę. Pan Leszek pyta, czy zakład miał taką możliwość.
Jeśli w trakcie kontroli ZUS ustalił, że studenci faktycznie wykonywali pracę pod kierownictwem pracodawcy, to miał prawo takie umowy zakwestionować. Nazwa umowy nie ma tu znaczenia. Istotne jest natomiast to, czy studenci, wykonując swoją pracę, musieli wykonywać polecenia pracodawcy, a więc czy byli mu podporządkowani.
W rezultacie ZUS stwierdził, że zleceniobiorcy byli objęci ubezpieczeniami społecznymi i ubezpieczeniem zdrowotnym jako pracownicy, i wydał w tej sprawie decyzję.
Firma będzie musiała opłacić zaległe składki wraz z odsetkami. Ponadto zleceniobiorcy mogą wystąpić do sądu o ustalenie, że zawarta umowa-zlecenie jest właściwie umową o pracę.
Charakterystyczne cechy umowy o pracę to podporządkowanie pracodawcy, głównie co do czasu i miejsca wykonywania zadań.