Banki zwykle proponują niewielkim firmom kilka rodzajów rachunków lub pakietów. Sugerowanym kryterium wyboru jednego z nich jest nie tyle rodzaj działalności, ile jej skala.
I tak małym firmom, rzadko korzystającym z usług bankowych, oferowane są pakiety z najniższą opłatą abonamentową. Większym, częściej korzystającym z usług finansowych, może się już opłacać wyższy pakiet. Niekiedy wręcz trzeba po niego sięgnąć, jeśli np. bank do najprostszych kont wydaje najwyżej trzy karty debetowe, a firma potrzebuje ich więcej.
W części banków na szczególnych zasadach traktowane są podmioty, które dopiero rozpoczęły działalność, przedstawiciele wolnych zawodów, a niekiedy też firmy mające niskie obroty. Bywa, że odrębną grupą klientów są też przedsiębiorcy rolnicy. Dostosowanie oferty do potrzeb tych grup sprowadza się jednak tylko do mechanicznego obniżenia części opłat.
Znacznie trudniej znaleźć w bankach produkty powiązane z rodzajem prowadzonej przez przedsiębiorcę działalności. Banki nie oferują na przykład kart płatniczych dających zniżki przydatne dla firm z określonych branż, np. rabaty za paliwo dla firm transporto-wych. Tylko nieco lepiej jest z rachunkami bankowymi.
Wiele firm wciąż używa głównie gotówki ze względu na typ prowadzonej działalności albo dlatego, że do tej formy rozliczeń przyzwyczajeni są ich klienci. Banki wydają się tego nie zauważać. Wpłacanie gotówki na rachunek należy do najbardziej kosztownych usług. Opłata jest zwykle ułamkiem przynoszonej do banku kwoty, przy czym zazwyczaj ustalana jest też minimalna prowizja w złotych. Na przykład w PKO BP posiadacze kont firmowych płacą za każdą taką operację 0,5 proc., ale nie mniej niż 5 zł. W ING prowizja wynosi 0,35 proc. plus 4 zł.