Procedury dotyczące zwolnień grupowych mają zastosowanie wówczas, gdy pracodawca zatrudniający 20 lub więcej osób ma zamiar zwalniać pracowników w liczbie przekraczającej progi wskazane w ustawie. Na przykład 30 lub więcej w ciągu 30 dni w spółkach zatrudniających 300 lub więcej osób.
– Zdarza się, że pracodawca musi takim grupom albo nawet całej załodze wręczać nie definitywne wypowiedzenia umów o pracę, ale wypowiedzenia warunków pracy i płacy. Na przykład po rozwiązaniu układu zbiorowego pracy – mówi Bartłomiej Raczkowski, adwokat w kancelarii Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy.
[b]Sąd Najwyższy w wyroku z 17 maja 2007 r. (III BP 5/07)[/b] orzekł, że również grupowe wypowiadanie warunków pracy i płacy powinno być poprzedzone procedurą właściwą dla zwolnień grupowych. Wynika to z tego, że pracodawca wprawdzie nie ma zamiaru rozwiązywać umów o pracę, jednak do rozwiązania może dojść, jeżeli pracownik odrzuci nowe warunki pracy i płacy.
– Zgodnie z [b]wyrokiem z 5 marca 2009 r. (II PK 146/08)[/b] naruszenie tej procedury nie stanowi jednak naruszenia przepisów o wypowiadaniu umów o pracę. Zgodnie z tym poglądem nie powinno się więc uzasadniać indywidualnych roszczeń pracowników, np. o przywrócenie na poprzednie warunki pracy – mówi Bartłomiej Raczkowski.
[srodtytul]Czas namysłu[/srodtytul]