Zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu przewiduje art. 11[sup]3 [/sup][link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link].
Chodzi o nierówne traktowanie podwładnych przez pracodawcę ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony, w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy. Jako kryteria dyskryminujące można powołać również inne, np. cechy osobiste pracownika.
[b]Zgodnie z interpretacją Sądu Najwyższego „dyskryminacją jest bezprawne pozbawienie lub ograniczenie praw wynikających ze stosunku pracy albo nierównomierne traktowanie pracowników[/b] ze względu na powyższe kryteria, a także przyznanie z tych względów niektórym pracownikom mniejszych praw niż te, z których korzystają inni pracownicy znajdujący się w tej samej sytuacji faktycznej i prawnej” [b](wyrok z 1997 r., sygn. I PKN 246/97).[/b]
Do naruszenia zasady niedyskryminacji w zatrudnieniu może dojść tylko wtedy, gdy zróżnicowanie sytuacji pracowników wynika wyłącznie z zastosowania przez pracodawcę niedozwolonego przez ustawę kryterium. A więc nie chodzi tu o jakiekolwiek nierówne traktowanie pracowników przez pracodawcę.
[srodtytul]Karą minimalna pensja[/srodtytul]