Reklama

Zakaz prowadzenia biznesu dla prezesa bez badania szczegółów

Nie trzeba wykazywać kwotowo ani procentowo obniżenia wartości przedsiębiorstwa lub pokrzywdzenia wierzycieli, by szef spółki stracił prawo prowadzenia biznesu.
Zakaz prowadzenia biznesu dla prezesa bez badania szczegółów

Foto: AdobeStock

Wystarczy wykazać sam fakt obniżenia wartości firmy i pokrzywdzenia wierzycieli – to sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego, przydatnego także w czasie epidemii, gdyż nie wyłącza ona zupełnie tej odpowiedzialności.

Nowy szef bankruta

Spółka z o.o. – przedsiębiorstwo handlowe – wystąpiła do sądu upadłościowego o orzeczenie wobec prezesa innej spółki, jej kontrahenta, zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji w spółkach handlowych lub innych przedsiębiorstwach.

Czytaj także: Etat członka zarządu nie wygaśnie wraz z funkcją - wyrok Sądu Najwyższego

Taką sankcję przewiduje art. 373 ust. 1 prawa upadłościowego m.in. za zaniedbanie obowiązku zgłoszenia spółki do upadłości na czas.

A kierowana przez pozwanego spółka nie spłacała zobowiązań wobec powódki i innych wierzycieli. Sąd rejonowy pozbawił go więc na trzy lata prawa prowadzenia działalności gospodarczej lub pełnienia funkcji kierowniczych w spółkach. Jak bowiem ustalił, wprawdzie obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości tej spółki powstał, zanim objął on funkcję prezesa (już wtedy kwalifikowała się do upadłości), ale z powodu niezłożenia wniosku przez jego poprzedników ten obowiązek był wciąż aktualny i ciążył na kolejnym prezesie.

Reklama
Reklama

Rozpatrując apelację prezesa, Sąd Okręgowy dla Warszawy-Pragi uchylił zakaz, wytykając pierwszej instancji, że nie wystarczy ogólne stwierdzenie o skutkach zaniechań prezesa w postaci pokrzywdzenia wierzycieli, ale trzeba wskazać skutki, w tym konkretne obniżenie wartości przedsiębiorstwa, czyli kwotowo bądź procentowo. W takich sprawach korzysta się zwykle z biegłego, ale tu inicjatywę winien wykazać wnioskodawca.

Tym razem spółka odwołała się do SN, wskazując, że art. 373 ust. 2 prawa upadłościowego nie wymaga procentowego ani kwotowego określenia obniżenia wartości ekonomicznej upadającego przedsiębiorstwa oraz rozmiaru pokrzywdzenia wierzycieli. SN podzielił to stanowisko.

Detale zbędne

– Ma rację skarżąca, że przepis ten nie zawiera takiego wymogu, w szczególności nie wynika on z orzecznictwa SN dotyczącego wykładni art. 373 ust. 2 – wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Krzysztof Pietrzykowski, sprawozdawca.

SN zwrócił więc sprawę SO do ponownego rozpoznania.

– Z powodu pandemii zmienił się termin zgłoszenia wniosku o upadłość firmy, gdy stan niewypłacalności był jej skutkiem. Zapewne zatem zmniejszy się stosowanie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej.

Nie zmienia to jednak faktu, że także w tym okresie za niezgłoszenie przedsiębiorstwa do upadłości grozi ten rygor – wskazuje mec. Paweł Wędzik z kancelarii Jedliński, Bierecki i Wspólnicy.

Reklama
Reklama

Sygnatura akt: I CSKP 49/21

Cezary Zalewski sędzia, wieloletni szef Sądu Upadłościowo-Restrukturyzacyjnego w stolicy

W mojej ocenie przy ustaleniu niezbędnych danych do orzeczenia zakazu prowadzenia działalności gospodarczej trzeba szukać złotego środka. Czyli z jednej strony należy za SN uznać, że wymaganie w każdej sprawie ustalenia kwotowego lub procentowego obniżenia wartości przedsiębiorstwa byłoby zbyt rygorystyczne i formalne, które w sposób nieuzasadniony i nieznajdujący oparcia w przepisach utrudnia wnioskodawcy wykazanie niezbędnych do orzeczenia zakazu przesłanek. Z drugiej strony należy pamiętać, że ustalenia sądu nie mogą być zbyt ogólne, gdyż wówczas sąd nie będzie w stanie przekonująco uzasadnić (a sąd drugiej instancji zweryfikować), dlaczego w danej sprawie orzekł zakaz na taki, a nie na inny okres (np. dlaczego na trzy, a nie na pięć lat).

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama