Analizując przepisy unijne, które stanowią o wielkości firmy, a przede wszystkim ich wykładnię, którą prezentuje Komisja Europejska, należy zauważyć, że dominuje w niej podejście funkcjonalne. W szczególności dotyczy to ustalania statusu firmy, która miałaby należeć do sektora MSP. Wynika to z preferencji, na jakie mogą liczyć tej wielkości podmioty, a które to ujawniają się przy okazji różnego rodzaju instrumentów wsparcia (pomoc publiczna). Zwykle z definicji wyłączają one duże przedsiębiorstwa. Uzasadnienie takiego stanu rzeczy wynika z przyjętego założenia, że mikro, małe i średnie firmy borykają się z większymi problemami na rynku. Mają mniejszy potencjał, utrudniony dostęp do finansowania (kapitału), słabszy dostęp do sieci sprzedaży, dystrybucji, informacji itp.
Praktyka orzecznicza
Jak wskazują autorzy instrukcji wypełniania wniosku o unijne dofinansowanie (Bank Gospodarstwa Krajowego, dla działania 3.2.2 „Kredyt na innowacje technologiczne") w orzecznictwie europejskim znane są wyroki, w których zakwestionowana została przynależność danego przedsiębiorstwa do kategorii MSP określona jedynie na podstawie spełnienia formalnych przesłanek. Zgodnie z ich treścią, definicja MSP nie powinna być stosowana w sposób mechaniczny i formalistyczny ponieważ nie wszystkie przedsiębiorstwa, które odpowiadają jej pod względem formalnym, są w rzeczywistości MSP. Przyznawanie zaś pomocy przedsiębiorstwom, które pomimo tego, iż spełniają formalne kryteria definicji MSP, nie stoją w obliczu trudności charakterystycznych dla takich przedsiębiorstw, naruszałoby art. 107 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Pomoc taka groziłaby zakłóceniem konkurencji i tym samym mogłaby zmienić warunki wymiany handlowej w zakresie sprzecznym ze wspólnym interesem w rozumieniu tego traktatu. Wskazuje się również na konieczność nie dopuszczania do obchodzenia definicji wielkości firmy ze względu na aspekty czysto formalne. Orzecznictwo dotyczy również kwestii powiązań rodzinnych pomiędzy przedsiębiorstwami. Dlatego też określając powiązania pomiędzy podmiotami należy zwracać również uwagę na występowanie ewentualnych powiązań przez osoby fizyczne (w tym osoby fizyczne prowadzącą działalność gospodarczą) lub grupę osób fizycznych (np. powiązania rodzinne) dotyczących związków gospodarczych lub organizacyjnych.
Takie podejście sprawia, że firmy nie powinny próbować obchodzić przepisów decydujących o wielkości firmy w taki sposób, aby z jednej strony zwiększać swój potencjał, a jednocześnie formalnie zachować status mikro, małego lub średniego przedsiębiorstwa. Gdyby trzymać się wyłącznie kryteriów liczby zatrudnionych oraz danych finansowych (sumy obrotów oraz sumy aktywów) do ustalania wielkości podmiotu, mogłoby to prowadzić do sztucznych podziałów. I stąd właśnie obowiązek badania tego, czy na potrzeby ustalania statusu firmy, jest ona przedsiębiorcą samodzielnym, partnerskim, czy może powiązanym.
Działając samodzielnie
Firma będzie samodzielna, jeżeli nie posiada udziałów w innej firmie, a inna firma nie posiada w niej udziałów. Za samodzielną może być uznana także wówczas, gdy posiada takie udziały, ale stanowią one poniżej 25 proc. (kapitału lub głosów). I podobnie, gdy inny przedsiębiorca posiada poniżej 25 proc. jej udziałów. Sprawa może się skomplikować, jeżeli w badanej firmie jest kilku „inwestorów". Jeżeli każdy z nich ma poniżej 25 proc. udziałów/głosów i jednocześnie nie są oni ze sobą powiązani, to przedsiębiorca nadal będzie mógł być uznany za podmiot niezależny. Jednak, gdy okaże się, że inwestorzy są ze sobą powiązani, to może to wpływać na wielkość badanej firmy. Co to oznacza? Wyjaśnijmy to na przykładzie
PRZYKŁAD