Rz: Na ile pracownicy są świadomi tego, jakich danych osobowych pracodawca ma prawo od nich wymagać?
Ostatnia fala oszustw przy wyłudzaniu danych osobowych metodą „na rekrutację" dowodzi, że nie jest z tym najlepiej. Wielu kandydatów bezrefleksyjnie ujawnia zbyt dużo informacji o sobie po to, aby dostać pracę. Oszukani odpowiedzieli na zwykłe ogłoszenie o pracę, a następnie mieli wypełnić kwestionariusz z kompletem danych. O ile na tym etapie mogła jeszcze nie zapalić się czerwona lampka, to bezwzględnie powinna przy dziwnym żądaniu potencjalnego pracodawcy o dokonanie przelewu symbolicznej złotówki z konta kandydata na wskazany rachunek niby-pracodawcy. Ani pracodawca, ani agencja zatrudnienia czy inny podmiot prowadzący rekrutację nie mają prawa pobierać żadnych opłat od kandydatów. Niekiedy więc niefrasobliwie podany zestaw informacji, a nawet kserokopia dowodu osobistego, posłużą oszustom do zaciągnięcia pożyczek na konto takiej osoby.