Zdarza się, że pracodawca – z różnych przyczyn – dopuszcza podwładnego do zapoznania się z jego służbową pocztą elektroniczną. Jak ma jednak postąpić, gdy przyłapie pracownika na czytaniu jego prywatnej korespondencji mailowej prowadzonej na służbowym komputerze? Rozważmy kilka opcji.
I WARIANT
Pracodawca może nałożyć na takiego nadmiernie ciekawskiego etatowca karę porządkową upomnienia albo nagany. Jego postępowanie niewątpliwie narusza bowiem ustalony porządek w procesie pracy (art. 108 § 1 k.p.).
II WARIANT
Jeżeli jednak przełożony całkowicie utracił zaufanie do pracownika wertującego jego pocztę elektroniczną, ma prawo rozwiązać z nim umowę z zachowaniem okresu wypowiedzenia, ?a – w skrajnym przypadku – nawet ?w trybie pilnym, powołując się na tę okoliczność. Oczywiście powinien wskazać, że ta utrata zaufania jest skutkiem postępowania polegającego na przeglądaniu (w określonym dniu) prywatnej korespondencji elektronicznej przełożonego, bez jego zgody (art. 30 § 1 pkt 2 i 3 k.p).
III WARIANT
Tajemnica korespondencji – bez względu na jej formę – stanowi dobro osobiste. Przeglądanie zaś prywatnego maila/i przełożonego, bez jego zgody, niewątpliwie to dobro narusza. A skoro tak, to szef może domagać się od wścibskiego etatowca złożenia oświadczenia z przeprosinami w stosownej formie >patrz przykład wezwania do złożenia oświadczenia. Ma również prawo żądać od niego zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną z tego tytułu krzywdę, ewentualnie zapłaty określonej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
Jeżeli pracodawca, wskutek przeglądania prywatnej korespondencji, doznał szkody majątkowej, ma dodatkowo prawo żądać jej naprawienia na ogólnych zasadach (art. 23–24 k.c.).