Pracodawca, który zamierza dać nauczkę etatowcowi, powinien zastosować karę przewidzianą w art. 108 k.p. przed upływem wyznaczonych do tego terminów. Związany jest przy tym dwoma terminami (art. 109 k.p.). Nie może ukarać po upływie 2 tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego i po 3 miesiącach od dopuszczenia się tego naruszenia przez pracownika. Dwa tygodnie biegną od dnia uzyskania przez szefa informacji o tym, że podwładny dopuścił się naruszenia powinności. Natomiast termin ?3 miesięcy oblicza się od dnia faktycznego złamania przez niego obowiązku służbowego.
Niekiedy więc naruszenie jednego terminu uniemożliwi ukaranie winnego. Niewykluczona jest bowiem sytuacja, gdy od uchybienia upłynęły ?3 miesiące, choć od powzięcia wiadomości o tym nie minęły jeszcze 2 tygodnie. Mogą także przejść 2 tygodnie od dowiedzenia się o naruszeniu, mimo że nie upłynęły 3 miesiące od chwili, gdy podwładny dopuścił się złamania obowiązku.
To terminy zawite. Z ich upływem wygasa więc prawo szefa do zgodnego z prawem ukarania. Nałożenie sankcji na pracownika po upływie któregoś ze wskazanych terminów, jest bezprawne.
Trzeba wysłuchać
Pracodawca nie może ukarać podwładnego przed wcześniejszym jego wysłuchaniem. Powinien mieć szansę złożenia wyjaśnień.
Przełożony może odstąpić od wysłuchania pracownika, gdy on sam zrezygnował z ustnego wytłumaczenia się lub wybrał pisemną formę jego wyrażenia.