Na jednym z najbliższych posiedzeń rząd ma się zająć projektem założeń nowej ustawy Prawo restrukturyzacyjne i zmian w prawie upadłościowym. Mogą one być uchwalone jeszcze w tym roku, ale dwie sprawy są nieuzgodnione.
Najważniejsza to zniesienie przywileju fiskusa – podatki nie byłyby spłacane ?z masy upadłości przed wierzytelnościami firm, na co najczęściej nie wystarcza już środków.
Według projektodawców: ministerstw sprawiedliwości i gospodarki, a także specjalistów od prawa upadłościowego ten przywilej ogranicza wszczynanie postępowań restrukturyzacyjnych, bo upadłość likwidacyjna jest dla fiskusa finansowo korzystniejsza.
Zdaniem Piotra Zimmermana, członka zespołu tworzącego założenia, sprawia to, że państwo, którego rolą jest wspieranie przedsiębiorczości i ochrona miejsc pracy, swoją biernością wymusza likwidację firm mających jeszcze potencjał.
Przywileju broni minister finansów. Wskazuje, że jego zniesienie odbije się na odzyskiwaniu należności Skarbu Państwa, a nie zastąpią go instrumenty egzekucji administracyjnej. Nieuchronne będą straty finansowe i dla skarbu, i dla samorządu.