Od września br. zmieniła się górna podstawa wymiaru składek emerytalno-rentowych za pracowników przebywających na urlopach wychowawczych. W pewnym sensie zmieniło to metodologię ustalania tej podstawy. W ciągu ostatnich 3 lat to już trzecia zmiana przepisów w tym zakresie, co nastręcza pracodawcom problemów.
Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe osób przebywających na urlopie wychowawczym oraz tych, o których mowa w art. 6a ust. 1 pkt 1–4 znowelizowanej ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, stanowi obecnie równowartość 60 proc. prognozowanego na dany rok kalendarzowy przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek. Składka w nowej wysokości obowiązuje od 1 stycznia do 31 grudnia danego roku.
Wcześniej pracodawcy porównywali wyliczoną podstawę wymiaru składek do kwoty równej 60 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale, ogłaszanego w komunikatach Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Zmiany co kwartał przysparzały wiele problemów z rozliczaniem składek.
Ustawa o sus zawiera jednak zastrzeżenie, że podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe osób przebywających na urlopie wychowawczym nie może być wyższa niż przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone pracownikowi za 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających urlop wychowawczy. Jednocześnie też nie może być niższa niż 75 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia.
Obowiązują limity
W ten sposób pracodawca ma dwa górne progi graniczne, które musi uwzględnić w ustalaniu wysokości podstawy składek emerytalno-rentowych: