Zatrudniony w sklepie pracownik pod koniec dnia pracy wyciągnął z kasy gotówkę i włożył ją do swojego portfela. Zarejestrowała to kamera zamontowana nad ladą. Po zapoznaniu się z nagraniem szef postanowił zwolnić go z pracy w trybie dyscyplinarnym. Wcześniej przeprowadził z nim rozmowę i poinformował o tym zdarzeniu. W oświadczeniu o rozstaniu złożonym pracownikowi jako powód podał kradzież, nie określając, kiedy i w jakich okolicznościach to nastąpiło. Czy tak wskazana przyczyna zwolnienia wystarczy? – pyta czytelnik.
Tak.
To podwładny ma wiedzieć i rozumieć, z jakiego powodu szef rozwiązał z nim kontrakt. A to dlatego, że oceny przyczyny podanej w oświadczeniu pracodawcy o rozwiązaniu angażu pod względem jej konkretyzacji – a także rzeczywistości – dokonuje się z perspektywy adresata oświadczenia szefa, czyli pracownika.
U czytelnika przyczyna rozwiązania angażu podana w piśmie pracodawcy, tj. kradzież, była na tyle jasna, zrozumiała, konkretna i wystarczająca, aby podwładny mógł we własnym zakresie ocenić, czy ona rzeczywiście istniała i czy była uzasadniona.
Firma musi jednak pamiętać o tym, że podwładnemu, z którym rozstano się bez wymówienia z naruszeniem przepisów kodeksu pracy, przysługuje odszkodowanie w wysokości pensji za okres wypowiedzenia. Takie naruszenie polega na tym, że nie poda mu się przyczyny rozwiązania umowy. Z art. 30 § 4 k.p. wynika, że w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu bez wypowiedzenia szef ma obowiązek wskazać przyczynę uzasadniającą taki krok.