We wtorek na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi posłowie powołali podkomisję, która będzie się zajmowała rządowym projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Jej celem jest przywrócenie możliwości dokonywania uboju zwierząt bez uprzedniego ogłuszenia, zdelegalizowanej od 1 stycznia tego roku po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
W burzliwej dyskusji nad projektem obrońcy praw zwierząt ścierali się z orędownikami praw społeczności żydowskiej i muzułmańskiej. Właśnie prawami tych mniejszości rząd tłumaczył próbę przywrócenia uboju bez uprzedniego ogłuszenia.
– Nie oszukujmy się, tu chodzi o biznes, a nie o wolności religijne – zauważył europoseł PiS Janusz Wojciechowski, domagając się odrzucenia ustawy w pierwszym czytaniu.
Z kolei obecni na sali przedsiębiorcy żalili się na ogromne straty spowodowane wstrzymaniem eksportu mięsa z uboju rytualnego do Izraela i krajów muzułmańskich.
– Mamy 50 proc.spadku produkcji i 50 proc. spadku zatrudnienia – powiedziała Małgorzata Podniesińska z zakładów mięsnych w Mokobodach.