§ 1 k.p.)".
Natomiast w wyroku z 11 stycznia 2006 r. (II PK 110/05) SN podniósł, że „pracownik może domagać się ustalenia, że nie jest zobowiązany do powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy z tytułu umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy (art. 189 k.p.c.)".
Nie ma jakichkolwiek przeszkód, aby klauzulę o zakazie konkurencji w czasie trwania stosunku pracy i po jego ustaniu dla tego kręgu podmiotów zawrzeć w jednym dokumencie, np. umowie o pracę albo aneksie do niej.
Przykład 5
Pan Wiktor jest kierownikiem działu produkcji kosmetyków i ma dostęp do ważnych receptur, których ujawnienie konkurencji mogłoby narazić spółkę na znaczne straty finansowe. Szef zawarł więc z nim w angażu umowę o zakazie konkurencji zarówno w trakcie trwania, jak i po jego ustaniu. Pan Wiktor uznał jednak, że niedopuszczalne jest połączenie w kontrakcie o pracę klauzuli antykonkurencyjnej obejmującej czas stosunku pracy, jak i okres po jego ustaniu. Nie jest to właściwy pogląd.
Nie ma żadnych przeszkód, aby tak zrobić, pod warunkiem, że strony zachowają wszystkie kryteria formalne zawiązywania takich umów (przede wszystkim forma pisemna).
Przy czym „do zmiany warunków umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy (art. 101
2
k.p.) nie stosuje się art. 42 k.p."
(wyrok SN z 12 listopada 2003 r., I PK 591/02),
ponieważ nie stanowi ona wtedy treści kontraktu o pracę, a zyskuje samoistny charakter (staje się odrębną umową).
Przykład 6
Pani Łucja zawarła z pracodawcą umowę o zakazie konkurencji w trakcie, jak i po ustaniu angażu (w kontrakcie o pracę).
Po rozwiązaniu stosunku pracy, były pracodawca – w drodze aneksu – zaproponował obniżenie wysokości należnego jej odszkodowania (z 40 do 30 proc. pensji otrzymywanej przed ustaniem angażu wypłacanego, z góry, w miesięcznych ratach do 10. dnia każdego miesiąca). Pani Łucja odmówiła jego podpisania.
Podniosła, że skoro klauzula o zakazie konkurencji po ustaniu angażu umieszczona była w umowie o pracę, to taka modyfikacja wymaga wypowiedzenia zmieniającego. To nieprawda. Z chwilą bowiem rozwiązania angażu umowa ta zyskała samoistny charakter i nie stanowiła już elementu umowy o pracę.
Autorka jest adwokatem, prowadzi własną kancelarię w Płocku