Do firmy zajmującej się handlem elektronika zgłosiła się znana polska firma zajmująca się organizowaniem gier losowych. Firma organizująca gry zaproponowała urządzenie konkursu z nagrodami opartego na pytaniach na temat produktów znajdujących się w ofercie firmy. Pytania były zadawane esemesem i wysłanie odpowiedzi związane było z opłatą.
Według informacji przekazywanych przez firmę od gier tego rodzaju konkurs nie wymagał zezwolenia i nie podlegał przepisom ustawu o grach hazardowych, gdyż brak w nim elementów losowości. Innego zdania był urząd celny kontrolujący firmę. Oprócz sankcji karnych nałożono karę administracyjną w wysokości 100 proc. przychodów z konkursu.
Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej zarządzających (D&O) może obejmować swoim zakresem również koszty kar administracyjnych. Przyjmuje się przy tym, że mają one charakter bliższy prawu cywilnemu niż prawu karnemu. Szczególnie tego rodzaju ubezpieczenie jest istotne dla tych rodzajów działalności, które podlegają najdalej idącej kontroli ze strony urzędów. Tak jak np.: podmioty sektora finansowego (Komisja Nadzoru Finansowego).
Objęcie ubezpieczeniem D&O kar administracyjnych nie jest powszechne. Tylko niektóre firmy ubezpieczeniowe posiadają taki produkt. Jest on oparty na anglosaskim modelu ubezpieczeń D&O. Standardowo kary administracyjne są wyłączone z zakresu ubezpieczenia poprzez bezpośredni zapis.
Wady i zalety D&O
Bezsprzeczne są zalety ubezpieczenia D&O dla zarządzających. Posiadając je, zyskują przez to większą niezależność od właścicieli i swobodę w podejmowaniu decyzji. Ubezpieczyciel D&O staje się również partnerem wspomagającym menedżera w procesie podejmowania decyzji, dostarczając mu listy przypadków, w których powstał błąd zarządczy.
Służby rzeczoznawcze ubezpieczyciela będą potrafiły zweryfikować zarówno podstawy roszczeń kierowanych w stosunku do zarządzających, jak i ich wysokość. Szkoda pokryta przez ubezpieczyciela pozostaje niezauważona dla bilansu podmiotu. Stąd wzięło się również przekonanie, że ubezpieczenie D&O jest ubezpieczeniem chroniącym bilans osoby prawnej. Bezsprzecznie ubezpieczenie takie zwiększa również wiarygodność kredytową.
Wada tego produktu ubezpieczeniowego jest właściwie jedna (pomijając skomplikowanie konstrukcji ubezpieczenia). Ze względu na interpretacje organów podatkowych składka na ubezpieczenie stanowi przychód osobisty zarządzającego (choć jest ono bezimienne, tj. dotyczy również osób, które dopiero w przyszłości zostaną powołane na stanowisko).
Wobec tego konieczne będzie jego opodatkowanie. Ponadto organa podatkowe nie zgadzają się również, aby składkę uznać za koszt uzyskania przychodu. Podejście takie wynika z niezrozumienia korzyści, jakie ubezpieczenie to przynosi samej firmie. Można mieć jedynie nadzieję, że w tym zakresie nastąpi w końcu ewolucja poglądów fiskusa, tak jak to miało miejsce za granicą.
Komentuje Paweł Sikora, specjalista ds. ubezpieczeń
Zależnie od specyfiki zarządzanego podmiotu posiadanie ubezpieczenia prywatnego majątku zarządzających jest albo niezbędne (podmioty rynku finansowego, spółki publiczne, działające w ryzykownych sektorach – leki, eksperymenty naukowe), albo bardzo wskazane.
Ostatnie wydarzenia kryzysowe pokazały, że nie ma menedżerów nieomylnych. Bez wątpienia bezpieczniej jest zarządzać, korzystając jednocześnie ze wsparcia finansów zakładów ubezpieczeń oraz rady profesjonalistów w dziedzinie oceny ryzyka.