- Chciałem dostać od ZUS zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami. Potrzebne mi ono było przy ubieganiu się o firmowy kredyt. Jednak zamiast tego papierka otrzymałem decyzję o zaległościach składkowych – nie wpłaciłem ponoć należności za luty 2012 r. Wszystkie opłaty uiszczam na bieżąco, także i lutowe składki przelałem na konto ZUS 10 marca. Niestety nie złożyłem odwołania w terminie (miałem na to czas do 10 grudnia), ponieważ w tym czasie byłem w szpitalu z powodu zawału serca (od 1 do 11 grudnia). Czy jeśli złożę teraz pismo, to jest szansa, że sąd je mimo wszystko rozpatrzy i nie będę musiał płacić nieistniejących zaległości składkowych? –
pyta czytelnik.
Większość indywidualnych spraw, w których rozstrzyga ZUS, kończy się wydaniem decyzji administracyjnej. Mogą je weryfikować sądy powszechne – sądy pracy i ubezpieczeń społecznych. Tylko od niektórych można złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy do prezesa ZUS. W przypadku pozostałych, które stanowią znaczącą większość, jedyną możliwością ich weryfikacji jest złożenie odwołania do sądu. Tak właśnie jest w przypadku spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych.
Zgodnie z art. 83 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2009 r. nr 209 poz. 1585 ze zm.) odwołanie należy wnieść na zasadach określonych w kodeksie postępowania cywilnego. To oznacza, że sądem odwoławczym od decyzji w sprawach należności składkowych jest okręgowy sąd pracy i ubezpieczeń społecznych właściwy ze względu na siedzibę organu, który wydał zaskarżoną decyzję.
Miesiąc na reakcję
Odwołanie trzeba wnieść w terminie 30 dni od daty doręczenia decyzji, za pośrednictwem jednostki organizacyjnej ZUS, która ją wydała lub do protokołu sporządzonego przez jej pracownika.