Po stwierdzeniu, że określone zdarzenia są przynajmniej w minimalnym stopniu prawdopodobne, można przejść do oceny możliwych konsekwencji ich zaistnienia. W tym zakresie trzeba polegać na opinii fachowców, gdyż są to bowiem sprawy dość trudne i wymagające specjalistycznej wiedzy.
Szkody na osobie
Szkodami o największym jednostkowym wymiarze są zwykle szkody osobowe. Najdrobniejsze nawet uszkodzenie ciała (skręcenie kręgu szyjnego, potłuczenie) może kosztować jednorazowo przedsiębiorcę nie mniej niż 5 tys. zł (tzw. zadośćuczynienie). Dostępne są tabele zawierające metodykę ustalania procentowego stopnia uszkodzenia ciała.
Przyjęło się, że każdy tak ustalony procent uszczerbku na zdrowiu kosztuje odpowiedzialnego od 1 do 2,5 tys. zł w postaci tegoż zadośćuczynienia. Równie dotkliwe mogą okazać się roszczenia rentowe. W ekstremalnym przypadku do ich wypłaty przedsiębiorca może być zobowiązany aż do końca życia poszkodowanego.
Przykład
Wskutek potrącenia przez wózek widłowy przed magazynem fabrycznym poszkodowana doznała pęknięcia podstawy kręgosłupa. Mimo długotrwałego leczenia nie była już w stanie wykonywać swojej pracy jako szwaczka obsługująca maszyny w pozycji stojącej.
Przykład
Wskutek oderwania kawałka blachy dachowej z budynku farbiarni młoda pracownica doznała uszkodzenia dłoni (przecięcie podstawy kciuka wraz ze ścięgnami i mięśniami).
Po leczeniu nie była już w stanie wykonywać pracy w charakterze krawcowej.
Najcięższe wypadki mogą kosztować odpowiedzialnego za nie przedsiębiorcę nawet do 300 tys. zł.
Tendencję wzrostową mają również świadczenia związane ze śmiercią. Wypłata na rzecz bliskich (zadośćuczynienie) wynosi w takich sytuacjach nie mniej niż 10 tys. zł na jednego poszkodowanego (rodzica, małżonka). W niektórych przypadkach przedsiębiorca może być zmuszony wypłacić wielokrotność tej kwoty (np. małoletniemu).
Inne zdarzenia
Uszkodzenie czyjegoś mienia może być także kosztowne. Jednak w tym zakresie precyzyjniej niż w przypadku szkód osobowych można określić, kiedy i które mienie jest potencjalnie zagrożone szkodą. Pozwala to na zastosowanie odpowiedniego zabezpieczenia, np. w postaci stosownego ubezpieczenia majątkowego.
Przykład
Młode małżeństwo wynajęło w pełni wyposażone mieszkanie nad małą placówką pocztową. Podczas ich nieobecności pękł przewód od pralki automatycznej i zalał pomieszczenia pocztowe.
Jak się okazało, pod łazienką znajdowała się serwerownia, w której uszkodzeniu uległ sprzęt wartości ponad 200 tys. zł.
Pracując przy użyciu kosztownego czyjegoś sprzętu, trzeba się liczyć z możliwością jego uszkodzenia czy unieruchomienia go na czas naprawy. Dotyczy to np. mienia powierzonego do naprawy czy leasingowanego. Głównym problemem w takich sytuacjach są błędy ludzkie.
Zapobieganie im jest o tyle trudne, że nigdy przedsiębiorca nie będzie w stanie sprawdzić stanu emocjonalnego czy dyspozycji psychofizycznej podwładnych.
Przykład
Pracownik serwisu zapomniał sprawdzić oleju w silniku pojazdu. Następnego dnia kierownik wydał auto bez sprawdzenia wykonanych prac. Skutek – silnik do wymiany.
Skutki zdarzeń szkodowych mogą być przerzucone (transfer ryzyka) na instytucje zajmujące się profesjonalnie ich wyceną i nabywaniem. Na przykład ryzyko kredytowe standardowo biorą na siebie banki czy firmy leasingowe.
Do instytucji zajmujących się ryzykiem zaliczamy jednak przede wszystkim firmy ubezpieczeniowe. Podmioty te przygotowane są również do obejmowania ochroną konsekwencji finansowych odpowiedzialności cywilnej.
Komentuje Paweł Sikora, prawnik, specjalista ds. ubezpieczeń
Ryzyko towarzyszy każdej działalności człowieka. Trzeba umieć je poznawać i prawidłowo oceniać. Zrozumienie zasad powstawania odpowiedzialności cywilnej prowadzonej działalności gospodarczej jest trudne, ale możliwe. Przede wszystkim pomaga w tym dokładne poznanie funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz pozyskanie odpowiednich i niezbędnych informacji z zewnątrz.
Wiedza ta pozwala zarządom firm na podjęcie optymalnej decyzji o częściowym bądź całkowitym transferze ryzyka na inny podmiot, najczęściej właśnie na ubezpieczyciela.Lista możliwych zagrożeń pomaga w określeniu potrzeb przedsiębiorcy w zakresie ubezpieczenia. Zakres ten wynika z definicji i pojęć zawartych w umowie (regulamin, wniosek i polisa) oraz z wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. Oceniając realność oraz rozmiar zagrożeń, przedsiębiorca zyskuje wyobrażenie o koniecznej wysokości sum gwarancyjnych, jakie powinien wykupić u ubezpieczyciela.
Trzeba też pamiętać, że nie da się ubezpieczyć od wszelkich zagrożeń. Zawsze znajdą się obszary ryzyka, których ubezpieczenie nie obejmie. W ramach sterowania ryzykiem przedsiębiorca w takich przypadkach podejmuje świadomą decyzję o pozostawieniu ich na ryzyku własnym. Być może pozwoli to przedsiębiorcy odpowiednio przygotować się do takiej sytuacji np. poprzez samoubezpieczenie – tj. stworzenie własnego funduszu szkodowego.