Po jakim czasie przedawniają się roszczenia operatora telefonii komórkowej, sieci kablowej lub innego usługodawcy? Czy można dochodzić przedawnionych roszczeń i co można zrobić, gdy firma windykacyjna dochodzi w czyimś imieniu należności?
Tego rodzaju pytania często zadają osoby, o których zaległych rachunkach nagle przypomniały sobie firmy. Odpowiadając na pierwsze z nich, należy zaznaczyć, że terminy przedawnienia roszczeń uzależnione są od rodzaju umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą. Zgodnie z art. 118 kodeksu cywilnego roszczenia związane z działalnością gospodarczą przedawniają się po upływie trzech lat. Jest to ogólna zasada, od której są oczywiście wyjątki. Przy niektórych rodzajach umów terminy te mogą być bowiem krótsze.
Należność pozostaje...
To jednak, że roszczenie się przedawniło, nie oznacza, że w ogóle wygasło zobowiązanie. Innymi słowy, dłużnik nie przestaje nim być z chwilą przedawnienia roszczenia. Dlatego odpowiedź na drugie pytanie: czy można dochodzić przedawnionych roszczeń, brzmi: tak.
W takiej sytuacji konsument może jednak liczyć na ochronę, która wynika właśnie z instytucji przedawnienia. Jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu, musi podnieść zarzut przedawnienia roszczenia. Sąd nie ma obowiązku uwzględnienia takiej okoliczności z urzędu.
To dłużnik musi się wykazać aktywnością. Jeżeli zarzut ten okaże się prawdziwy, sąd oddali pozew wierzyciela. Podobnie należy postąpić po otrzymaniu nakazu zapłaty wysłanego przez sąd (np. na skutek sprawy wniesionej przez firmę windykacyjną). Jeśli tak się stanie, to w sprzeciwie od takiego nakazu należy podnieść zarzut przedawnienia roszczenia. Wtedy sąd powinien uchylić nakaz i oddalić powództwo firmy. Instytucja przedawnienia ma chronić osoby biorące udział w obrocie gospodarczym. Po kilku latach od zawarcia umowy możemy bowiem w ogóle o niej nie pamiętać lub nie być w stanie udowodnić, że prawidłowo wywiązaliśmy się ze swoich zobowiązań.