W pierwszym półroczu wpłynęło do komorników 351 tys. nakazów wydanych w elektronicznym postępowaniu upominawczym, co stanowi 16,7 proc. wszystkich spraw, które komornicy dostali w tym okresie.
Czy zdołają wyegzekwować tak ogromną liczbę nowych spraw? Obawy zgłaszają zarówno korporacje komornicze, jak i przedsiębiorcy.
– Lubelski e-sąd jest przykładem skutecznego wykorzystania technologii informatycznych, ale dla przedsiębiorcy kłopot z dochodzeniem należności nie kończy się na e-sądzie. Pozostaje jeszcze wyegzekwowanie zasądzonej kwoty, a tu nadal sytuacja jest fatalna – mówi Krzysztof Kajda, radca prawny, wicedyrektor Departamentu Prawnego Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. – Obecne procedury znacznie wydłużają egzekucję, a co równie istotne, generują wysokie koszty i dla kancelarii komorniczych, i dla wierzycieli. Dopiero elektroniczne rozwiązania w egzekucji na wzór e-sądu pozwolą na pełne skorzystanie z jego dobrodziejstw.
– Nie jest trudne ściągnięcie nakazu zapłaty z e-sądu, kłopoty pojawiają się później, już na etapie postępowania egzekucyjnego – wskazuje Jarosław Świeczkowski, komornik z Pomorza, adiunkt na Uniwersytecie Gdańskim.
Kolejny krok
Tłumaczy on, że dalej komornik prowadzi egzekucję w taki sam sposób, jak na podstawie papierowego orzeczenia, które otrzymał od wierzyciela.