W niektórych firmach nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że oprócz podpisu na liście obecności pracownicy muszą podawać, ile danego dnia mają przy sobie pieniędzy. Szef może to tłumaczyć np. częstymi brakami w firmowej kasie i koniecznością ustalenia winnych.
Stwierdzenie nadużyć podwładnych może się wówczas wiązać z koniecznością dokonania przeszukania podwładnego w celu porównania rzeczywiście posiadanej gotówki i tej wykazanej w deklaracji. Czynność ta od zawsze budzi wiele kontrowersji, ale jest dopuszczalna.
Musi być powód
Pytanie o zasobność portfela jest usprawiedliwione w miejscach pracy, które są związane z przyjmowaniem czy rozliczaniem środków pieniężnych. To właśnie w takich miejscach istnieje ryzyko, że zasoby należące do pracodawcy mogą być uszczuplane przez nieuczciwych pracowników. Uprawniony do żądania przedmiotowych oświadczeń jest właściciel sklepu, hurtowi czy płatnego parkingu.
Charakter wykonywanych zadań w większości miejsc pracy nie daje jednak podstaw do zadawania takich pytań. Tytułem przykładu można tutaj wskazać na operatora dźwigu czy wiele innych osób pracujących na budowie. Niekiedy jednak oświadczenie o posiadanej gotówce jest zasadne i tutaj, nawet gdy dany pracownik nie ma styczności z firmową gotówką.
Takie regulacje mają wówczas charakter antykorupcyjny. Są uzasadnione wtedy, gdy dokonanie danej czynności lub jej zaniechanie może wpływać na sytuację innej osoby lub podmiotu. W praktyce najczęściej może mieć to miejsce w różnego rodzaju urzędach lub służbach.