Wyjątkowo dokładnie Urząd Zamówień Publicznych przygląda się postępowaniom, w których finansowanie zamówienia odbywa się z unijnych pieniędzy.
Spora ich liczba (w niektórych kategoriach nawet ponad połowa) zawiera błędy lub drobniejsze uchybienia. UZP znalazł taką nieprawidłowość m.in. w postępowaniu zorganizowanym w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska – Brandenburgia 2007 – 2013 (projekt dot. nauki bez granic w szkole).
Nie tylko dla pracownika szkoły
Zamawiający ten projekt utrzymywał, że zarówno z zapisów wniosku o dofinansowanie, opisu, jak i z podziału zadań jednoznacznie wynikało, że wykonawcą muszą być pracownicy zamawiającego.
Zgodnie z art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a) prawa zamówień publicznych (dalej pzp) zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli dostawy, usługi lub roboty budowlane mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę.
Zdaniem zamawiającego taka sytuacja miała miejsce właśnie w tym wypadku, bo jego zdaniem wysoką jakość świadczonej usługi zagwarantować miała osoba, która zna specyfikę pracy szkoły technicznej, ma kwalifikacje z zakresu zarządzania jednostką oświatową, jest uprawniona do reprezentowania szkoły w kontaktach z organem prowadzącym oraz nadzoru pedagogicznego (chodziło o koordynatorów programu).