Profesor lub aktor
W innej reklamie telewizyjnej i radiowej przedsiębiorca zachęcał do zakupu suplementu diety. Reklama opierała się na scenie, w której pani redaktor przeprowadzała wywiad z profesorem, specjalistą w dziedzinie chorób, na które produkt miał pomagać. W rzeczywistości scena była odgrywana przez zawodowych aktorów.
Zdaniem UOKiK, który badał sprawę, reklama taka wprowadzała konsumentów w błąd. Wielu z nich mogło bowiem uważać, że osoba rekomendująca wyrób rzeczywiście jest profesorem (ekspertem w danej dziedzinie).
W związku z tym mogli nabyć ten produkt, czyli podjąć decyzję, która byłaby inna, gdyby wiedzieli, że produkt jest w rzeczywistości reklamowany przez aktora (zob. decyzja prezesa UOKiK nr RPZ 12/2011).
Bezwzględnie zakazane
Zgodnie z art. 7 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym takimi praktykami są w każdych okolicznościach m.in.
- reklama przynęta, która polega na propozycji nabycia produktu po określonej cenie, bez ujawnienia, że przedsiębiorca może mieć uzasadnione podstawy, aby sądzić, że nie będzie w stanie dostarczyć lub zamówić u innego przedsiębiorcy partii tych lub równorzędnych produktów po takiej cenie, przez taki okres i w takich ilościach, jakie są uzasadnione, biorąc pod uwagę produkt, zakres jego reklamy oraz oferowaną cenę,
- reklama przynęta i zamiana, która polega na propozycji nabycia produktu po określonej cenie a następnie odmowie pokazania konsumentom reklamowanego produktu lub odmowie przyjęcia zamówienia na produkt lub dostarczenia go w racjonalnym terminie bądź demonstrowaniu wadliwej próbki produktu z zamiarem promowania innego wyrobu,
- twierdzenie, że produkt będzie dostępny jedynie przez bardzo ograniczony czas lub że na określonych warunkach przez bardzo ograniczony czas, jeżeli jest to niezgodne z prawdą, w celu nakłonienia konsumenta do podjęcia natychmiastowej decyzji dotyczącej umowy i pozbawienia go możliwości świadomego wyboru towaru,
- kryptoreklama, która polega na wykorzystywaniu treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu, w sytuacji gdy przedsiębiorca zapłacił za tę promocję, a nie wynika to wyraźnie z treści lub z obrazów bądź dźwięków łatwo rozpoznawalnych przez konsumentów,
- reklamowanie produktu podobnego do produktu innego przedsiębiorcy w sposób celowo sugerujący, że produkt ten został wykonany przez tego samego przedsiębiorcę, jeżeli jest to niezgodne z prawdą,
- prezentowanie produktu jako „gratis”, „darmowy”, „bezpłatny” lub w podobny sposób, jeżeli konsument jest zobowiązany uiścić jakąkolwiek należność, z wyjątkiem bezpośrednich kosztów związanych z odpowiedzią na praktykę rynkową, odbiorem lub dostarczeniem produktu,
- umieszczanie w materiałach marketingowych faktury lub podobnego dokumentu, sugerującego obowiązek zapłaty, co wywołuje u konsumenta wrażenie, że już zamówił reklamowany produkt, mimo że tego nie zrobił.
Zakazana konkurencja
Reklama wprowadzająca w błąd może także zostać zakwalifikowana jako czyn nieuczciwej konkurencji.
Zgodnie bowiem z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (DzU z 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm.) czynem nieuczciwej konkurencji jest w szczególności reklama:
- sprzeczna z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub uchybiająca godności człowieka,
- wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi,
- odwołująca się do uczuć klientów przez wywołanie lęku, wykorzystywanie przesądów lub łatwowierności dzieci,
- w której wypowiedź zachęcająca do nabywania towarów lub usług sprawia wrażenie neutralnej informacji,
- która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach publicznych, przesyłanie na koszt klienta niezamówionych towarów lub nadużywanie technicznych środków przekazu informacji.