Oświadczenie o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia uważa się za złożone w chwili, kiedy druga strona może się z nim zapoznać (art. 61 kodeksu cywilnego w zw. z art. 300 kodeksu pracy). Powinno to nastąpić na piśmie, a przy wymówieniu angażu na czas nieokreślony i dyscyplinarce wskazywać przyczynę zakończenia współpracy. Tak stanowi art. 30 § 3 i 4 k.p.
Decyzja nieważna, ale skuteczna
Dopiero po spełnieniu tych trzech warunków można mówić o faktycznej skuteczności zwolnienia i formalnej jego prawidłowości. Skorzystanie z innej formy (art. 60 k.c. w zw. z art. 300 k.p.), np. ustnej, telefonicznej, esemesowej, za pośrednictwem faksu czy portalu społecznościowego, spełniałoby jedynie pierwszy z nich.
Mimo to decyzja szefa nie byłaby nieważna z mocy prawa. Jej zakwestionowanie, a co za tym idzie niedopuszczenie do rozwiązania kontraktu, przywrócenie do pracy lub zasądzenie odszkodowania, możliwe byłoby jedynie na drodze sądowej i po wniesieniu odwołania (uchwała Sądu Najwyższego z 2 października 2002, III PZP 17/02).
Zazwyczaj procedura rozstania sprowadza się do tego, że szef prosi pracownika do siebie, informuje go o powodach spotkania i przekazuje mu właściwy dokument. Rzadziej to pracodawca uda się do pokoju, domu czy innego miejsca, w którym przebywa podwładny.
Nieczęste jest też nadanie listu poleconego ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru na wskazany przez podwładnego adres zamieszkania czy przesłanie wiadomości z użyciem podpisu elektronicznego na podany przez niego adres e-mailowy (wyrok SN z 5 października 2005, I PK 37/05).