Firmom działającym w branży internetowej przybędzie obowiązków po zmianach w [link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/2002/DU2002Nr144poz1204.asp]ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną[/link]. Ich projekt przygotowało już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dziś procedury handlu w sieci są wprawdzie utrwalone w praktyce, ale niewystarczająco uregulowane. To może narazić część kupujących na straty. Czas to zmienić.
[i] [b]Zobacz [link=http://grafik.rp.pl/grafika2/622895]założenia do projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną[/link] (pdf; 262 KB)[/b][/i]
Po zmianach firma przesyłająca za pośrednictwem Internetu swoje oferty handlowe (tzn. konkretną propozycję zakupu towaru, a nie jego reklamę) będzie musiała podać dane umożliwiające klientowi szybki kontakt oraz bezpośrednie porozumienie się z nią. Nie wystarczy podanie samego adresu e-mail. Przedsiębiorca będzie musiał podać także swoje imię i nazwisko oraz nazwę i adres firmy. Wskazane będzie również zamieszczenie numeru telefonu.
– Obecnie obowiązujące przepisy nie uwzględniają obowiązku podania danych umożliwiających nawiązanie szybkiego kontaktu oraz bezpośredniego porozumiewania się – mówi Mariusz Przybyszewski, zastępca dyrektora Departamentu Informatyzacji MSWiA.
[b]Oferujący produkty w sieci będzie musiał stosować narzędzia, które pozwolą klientowi zweryfikować zamówienie jeszcze przed zawarciem umowy.[/b] Teraz nie wszystkie firmy dają taką możliwość. Projekt zakłada, że będzie to obowiązkiem wszystkich e-handlowców. Jeżeli więc np. ktoś zechce kupić w sieci materiały budowlane lub ubrania, a przez pomyłkę zamówi za dużo egzemplarzy, to przed ostatecznym potwierdzeniem transakcji zawsze ma mieć możliwość naprawienia swojego błędu.