Reklama

Musi odejść z firmy, bo szef stracił do niego zaufanie

Podwładny, który dostał wypowiedzenie, przed sądem może żądać przywrócenia do firmy. Nawet gdy wymówienie jest wadliwe, jego pozew nie zawsze zostanie uwzględniony

Zamiast przywrócić do pracy, sąd przyzna pracownikowi odszkodowanie, jeśli uzna, że pojawienie się w firmie byłoby niecelowe. Stanie się tak także wtedy, gdy powrót jest niemożliwy, bo szef stracił zaufanie do podwładnego.

[srodtytul]Wnikliwa ocena[/srodtytul]

Niecelowość przywrócenia ma charakter ocenny i zachodzi wówczas, gdy taki powrót jest wprawdzie obiektywnie możliwy, ale ze względu na osobę pracownika, okoliczności związane z pracodawcą bądź inne nie będzie uzasadniony. To sąd bada celowość ponownego pojawienia się w pracy. Powinien uwzględnić wszystkie okoliczności sprawy.

Tą przemawiającą przeciwko przywróceniu może być utrata przez pracodawcę zaufania do pracownika. Dotyczy to zwłaszcza osób zajmujących odpowiedzialne stanowiska, gdzie taka wiara jest konieczna.

Przykładowo u głównego księgowego, który narusza przepisy finansowe, może to stanowić przyczynę utraty do niego zaufania pracodawcy. Uzasadnia to niecelowość przywrócenia do firmy, bo niemożliwa będzie prawidłowa współpraca w przyszłości.

Reklama
Reklama

Podobnie wskazywał [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 14 lipca 1999 r. (I PKN 148/99). [/b]

Natomiast [b]5 czerwca 2008 r. (III PK 5/08) SN [/b]stwierdził, że wniosek o niecelowości uwzględnienia żądania powoda przywrócenia go do pracy może wynikać z ustalenia utraty zaufania pracodawcy wobec powoda z przyczyn przez niego zawinionych.

Prawidłowe funkcjonowanie firmy wymaga zwykle stałej współpracy pracodawcy lub osoby go reprezentującej z zatrudnionymi na kierowniczych lub samodzielnych stanowiskach, np. związanych z finansami i księgowością.

[srodtytul]Wątpliwa współpraca[/srodtytul]

Z pewnością takiej kooperacji nie służą wzajemne uprzedzenia i brak zaufania między pracownikami. Zasadę tę można odnieść też do innych zajmujących kierownicze lub odpowiedzialne posady, ponieważ czynnik zaufania jest tutaj niezbędny i wpływa na dobre funkcjonowanie zakładu.

Natomiast w stosunku do szeregowych pracowników nie ma podstaw, aby przyjąć, że w każdym wypadku utraty zaufania do nich przez pracodawcę niecelowe byłoby przywrócenie ich do pracy. Tak szerokie potraktowanie tej okoliczności blokującej ponowne pojawienie się w firmie czyniłoby bowiem iluzoryczne ich uprawnienie do powrotu do pracy.

Reklama
Reklama

[ramka][b]Przykład[/b]

Pracownik korzystał dla celów prywatnych z urządzeń i maszyn należących do pracodawcy. Był także w stałym konflikcie z przełożonymi. Gdy szef stwierdził te fakty, wypowiedział mu angaż z powodu utraty zaufania.

Pracownik nie zgodził się z tym i wystąpił do sądu z żądaniem przywrócenia do pracy. Sąd uznał, że zachowanie podwładnego uzasadniało podstawę utraty zaufania pracodawcy, a w konsekwencji wypowiedzenie mu angażu.

Szef nie przeprowadził jednak wymaganej konsultacji związkowej, czym naruszył art. 38 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link]. Mimo to sąd uznał za właściwe zastosowanie art. 45 § 2 k.p. i przyznał podwładnemu tylko odszkodowanie. Przyjął bowiem, że przywrócenie go do firmy z uwagi na utratę zaufania byłoby niecelowe.[/ramka]

[ramka][b]W wieku przedemerytalnym[/b]

W wyjątkowych wypadkach także pracownik szczególnie chroniony nie wróci do pracy, bo szef stracił do niego zaufanie (np. taki w wieku przedemerytalnym). Zwracał na to uwagę [b]SN w wyroku z 12 maja 2010 r. (I PK 10/10). [/b]

Reklama
Reklama

Stwierdził, że utrata zaufania do pracownika, z którym rozwiązano w sposób niedopuszczalny stosunek pracy w wieku przedemerytalnym, może uzasadniać zamianę żądania przywrócenia do pracy na odszkodowanie. Byłoby tak jednak tylko wtedy, gdyby roszczenie o powrót uznano za sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa (art. 8 k.p.).

Przykładowo dotyczy to osoby w wieku przedemerytalnym zajmującej kierownicze stanowisko, która działałaby na szkodę firmy, współpracując z konkurencyjnym przedsiębiorstwem.

Dopuszczał to także [b]SN w wyroku z 5 lipca 2005 r. (I PK 251/04)[/b]. [/ramka]

[i]Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach[/i]

[ramka][b]Czytaj [link=http://www.rp.pl/temat/56606.html]więcej o odszkodowaniach i przywróceniu do pracy[/link][/b][/ramka]

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama