Małe i średnie przedsiębiorstwa stosujące wirtualizację o wiele szybciej niż duże zyskują przewagę konkurencyjną. Przy mniejszych kosztach stałych, dzięki zdalnemu dostępowi do aplikacji i danych, są w stanie jeszcze bardziej obniżyć koszty, a zysk zainwestować w rozwój. Pracodawcy zyskują na zmniejszeniu przestrzeni biurowej i infrastruktury, pracownik zaś oszczędza na czasie i kosztach dojazdu do firmy.
Ważne jest również to, że wirtualizacja aplikacji pozwala na ich centralne przechowywanie. Zostają one umieszczone na serwerze. Stamtąd są uruchamiane, a następnie dostarczane do każdego pracownika wyłącznie w postaci obrazu.
Znacznie zwiększa to bezpieczeństwo firmowych danych. Taki model umożliwia również firmom wykorzystanie starszych komputerów osobistych lub innych urządzeń, np. prostych terminali graficznych, jako stacji roboczych. Wirtualizacja sprawia, że rola pracowników IT może zostać sprowadzona do zapewnienia poprawnego działania aplikacji na firmowym serwerze.
Barierą dla potencjalnych klientów jest stosunkowo wysoki koszt wdrożenia wirtualnej infrastruktury. Poza tym wirtualizacja nie przynosi od razu widocznych oszczędności. Obniżenie kosztów można odczuć dopiero po kilku miesiącach. Na zwrot z inwestycji należy zatem cierpliwie poczekać.[/ramka]
[ramka][b]Trzeba się dobrze przygotować
Komentuje Paweł Odor, główny specjalista w Kroll Ontrack Polska:[/b]
Wirtualizacja jest stosunkowo nową technologią. Niestety, często osobom, które wdrażają ją w polskich firmach, brakuje doświadczenia. Z kolei przedsiębiorstwa nie są dostatecznie dobrze przygotowane merytorycznie do jej implementacji.
Tymczasem utrata danych z wirtualnych systemów jest dużo bardziej dotkliwa niż w przypadku środowisk standardowych. Bardzo często awaria pojedynczego fizycznego serwera pociąga za sobą unieruchomienie nawet pięciu wirtualnych. Dlatego tak ważne jest zainwestowanie w wiedzę pracowników odpowiedzialnych za obsługę tych środowisk.
Pamiętajmy też, że wirtualizacja niektórych maszyn, z uwagi na mocne obciążenie pamięci dyskowych, nie zawsze jest opłacalna. Konsekwencją może być bowiem pogorszenie pracy pozostałych zasobów.
Przedsiębiorcy powinni także uwzględnić, że ochrony wymaga zarówno maszyna fizyczna, jak i wszystkie środowiska wirtualne. Rynek rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo danych w środowiskach wirtualnych dopiero się rozwija. Ważne jest, by zabezpieczenia tych zasobów stanowiły uzupełnienie ochrony tradycyjnego środowiska.[/ramka]
[ramka][ramka]Niższe wydatki na informatyka
Komentuje Andrzej Kotniewicz, VMware: [/ramka]
Zwrot z inwestycji w serwer na ogół jest niewielki, bo wydaje się pieniądze na sprzęt, który pracuje sporo poniżej swoich możliwości; moc obliczeniowa serwerów na ogół jest wykorzystywana w niewielkim procencie. Jeżeli na fizycznych serwerach stworzymy wirtualną platformę, możemy na niej umieścić znacznie więcej maszyn i w ten sposób lepiej spożytkować ich moc obliczeniową.
Dzięki temu, mając nawet niewielkie środki, można znacznie lepiej wykorzystywać środowisko informatyczne. Z jednej maszyny można zrobić np. kilkanaście maszyn wirtualnych. Jeśli firma się rozrasta lub poszerza działalność o nowe usługi czy produkty, może dokładać nowe maszyny, płacąc tylko za licencję systemu operacyjnego.
Wirtualizacja znacznie upraszcza zabezpieczanie danych i ich odtwarzanie w razie awarii. Kolejna sprawa to łatwość zarządzania zwirtualizowanym środowiskiem IT. Jeśli firma korzysta np. z dziesięciu serwerów, potrzebuje administratora, który będzie je na bieżąco obsługiwać. Platforma wirtualizacyjna pozwala na zdalne zarządzanie, co znacznie obniża koszty pracy informatyka.[/ramka]