Do wczoraj swoje pierwsze kadencje zakończyło 1236 rad pracowników. Nie wszędzie zastąpiły je kolejne. Ich tworzenie czasem blokują pracodawcy, a czasem związki zawodowe.
W zdecydowanej większości rady, które zakończyły kadencje, zostały wyłonione w tzw. trybie związkowym z pominięciem demokratycznych wyborów.
Kolejne rady będą powoływane na nowych zasadach, a związki nie mają specjalnych przywilejów dotyczących sposobu obsadzania rad i tracą swoją dominującą pozycję i wpływ na ich działalność.
[srodtytul]Związki w odwrocie[/srodtytul]
- Zauważyłem, że [b]coraz częściej pracodawcy nie ograniczają się do tego, by poinformować załogę o prawie wybrania rady, ale wręcz są patronami jej wyłonienia i konsekwentnie zachęcają pracowników do aktywności w tym przedsięwzięciu.[/b] Menedżerowie widzą, że mogą mieć partnera reprezentującego całą załogę, a nie tylko jej część zrzeszoną w związku. Jest to zbieżne z ideą konsultacji i informowania wynikającą z dyrektywy unijnej regulującej te sprawy - mówi Maciej Chakowski z kancelarii C&C Chakowski Ciszek.