Dostęp do niej może mieć kilku użytkowników (np. w obrębie rodziny).
Listy zakupów posłużą do zaoferowania producentom nowego modelu marketingowego. Reklama wraz z listą będzie wyświetlana na ekranie telefonu klienta w postaci małej, nieinwazyjnej ikony umieszczonej przy danym produkcie. Konsument obejrzy reklamę w momencie podejmowania decyzji o zakupie towaru – stojąc przed półką sklepową. Listonic.pl nadal jest rozwijany.
Jego nową funkcją będzie ułatwienie użytkownikowi wyboru najkorzystniejszej oferty cenowej i zakupy w internetowym supermarkecie lub delikatesach.[/ramka]
[ramka][b]Przydatne adresy internetowe[/b]
- Krajowy Fundusz Kapitałowy – [link=http://www.kfk.org.pl/?page=Structure&id=1]www.kfk.org.pl[/link]
- BBI Seed Fund – [link=http://www.bbiseed.pl]www.bbiseed.pl[/link]
- Helix Ventures – [link=http://www.helixventures.net]www.helixventures.net[/link][/ramka]
[ramka][b]Postawiliśmy na wąską specjalizację
Dariusz Wiatr, współzarządzający funduszem Helix Ventures Partners[/b]
KFK wniósł do funduszu połowę środków, czyli 20 mln zł. Kolejne 20 mln zł pochodzi od inwestorów prywatnych. Taki 50-proc. udział KFK znacznie zwiększa możliwości inwestycyjne funduszu i zmniejsza ryzyko ponoszone przez inwestorów prywatnych. Mają oni pierwszeństwo przy wycofywaniu kapitału w momencie likwidacji funduszu. Dzięki temu w razie niepowodzenia projektu są mniej narażeni na straty.
Wystartowaliśmy w maju ubiegłego roku, więc na zainwestowanie wszystkich pieniędzy, zgodnie z umową zawartą z KFK, zostało nam około 3,5 roku. Planujemy jednak znacznie szybciej wywiązać się z tego zadania.
Mamy już zakończoną pierwszą inwestycję w firmę zajmującą się przechowywaniem i archiwizacją danych w tzw. chmurze, czyli przy wykorzystaniu globalnej infrastruktury Internetu (tzw. cloud computing). Kolejne dwie inwestycje sfinalizujemy prawdopodobnie w tym miesiącu. W tym roku zrealizujemy od sześciu do ośmiu inwestycji. W sumie zamierzamy dokapitalizować ok. 12 – 14 firm, bo przeciętna inwestycja w jeden projekt wynosi od 2 do 3 mln zł.
Jesteśmy funduszem o stosunkowo wąskiej specjalizacji. Uważamy, że tylko taka formuła gwarantuje, że wybrane przez nas projekty będą zyskowne. Interesują nas innowacyjne firmy działające w obszarze infrastruktury Internetu (np. cloud computing), oprogramowania dostarczanego w postaci usługi (software as a service) oraz z sektora e-commerce (w szczególności B2B, czyli handel między przedsiębiorstwami). Poza tym za przyszłościowe uznajemy rozwiązania informatyczne zwiększające funkcjonalność telefonów komórkowych.
Szukamy ciekawych projektów, współpracując z uczelniami i ośrodkami naukowo-badawczymi, m.in. z Warszawy, Trójmiasta, Wrocławia oraz Śląska. Sami znajdujemy ciekawe podmioty, ale także oczekujemy, że będą się do nas zgłaszać przedsiębiorcy mający pomysły na biznes z interesujących nas dziedzin. I tak się dzieje.
W ciągu typowego miesiąca kontaktuje się z nami ponad 20 innowacyjnych firm, które chcą pozyskać środki na rozwój. Aby nas zainteresować, należy wysłać krótki opis propozycji inwestycyjnej lub (jeśli istnieje) biznesplan, do którego nie podchodzimy zresztą bardzo formalistycznie. Jeśli projekt przedstawiony w ogólnym zarysie wyda się nam ciekawy, zapraszamy pomysłodawców na rozmowy.[/ramka]
[ramka][b]Projekty z kilku dziedzin
Piotr Sławski, członek zarządu BBI Seed Fund[/b]
W lipcu 2008 roku uruchomiliśmy wspólnie z KFK nowy fundusz typu venture capital inwestujący w młode firmy, czyli tzw. start-upy. Kapitał założycielski funduszu wynosi 60 mln zł. Połowę tych środków wniósł BBI Capital NFI, a drugą KFK.
Do tej pory zainwestowaliśmy w trzy spółki: Origami System, Listonic oraz Billbank. W ciągu jednego – dwóch miesięcy zakończymy kolejne dwa projekty: jeden z branży informatycznej, a drugi z turystycznej. W ciągu roku inwestujemy średnio w trzy przedsięwzięcia. W sumie planujemy zaangażować się w 10 – 12 firm. Jesteśmy zatem na półmetku.
W ciągu dwóch – trzech lat wydamy wszystkie środki. Na początku działalności sami szukaliśmy ciekawych projektów. Teraz coraz więcej firm zgłasza się do nas. Do tej pory otrzymaliśmy ponad 300 projektów. Około 80 proc. z nich reprezentuje branżę internetowo-telekomunikacyjną.
Nie koncentrujemy się jednak na jednej branży. Według nas polski rynek nowoczesnych technologii jest jeszcze zbyt płytki. Nie ma aż tylu interesujących projektów z jednej branży – zwłaszcza z obszaru biotechnologii czy technologii materiałowych – gotowych do komercjalizacji.
Dlatego interesują nas przedsięwzięcia z kilku obszarów rynku, takich jak Internet i telekomunikacja, technologie medyczne, technologie materiałowe, ochrona środowiska ze szczególnym uwzględnieniem odnawialnych źródeł energii. Projekt musi być innowacyjny, ale niekoniecznie pod względem technologii.
Bo innowacyjna jest też firma, która wymyśliła nowy sposób dystrybucji produktu czy znalazła nowe zastosowania dla istniejącej już technologii.[/ramka]