Taki wniosek można wyciągnąć z wyroku Sądu Rejonowego w Sieradzu [b](IV P 89/08)[/b].
Sprawa dotyczyła dwóch pracownic sieradzkiego domu pomocy społecznej. Straciły pracę, bo brały udział w manifestacji zorganizowanej przez „Solidarność”.
Początkowo pracodawca nie podał przyczyny rozwiązania stosunku pracy, bo zatrudnione miały umowy na czas określony. Dopiero później, po interwencji związków zawodowych, przyznał, że umowy zostały wypowiedziane z przyczyn ekonomicznych.
[b]Opisujemy tę sprawę, bo pokazuje, z jaką łatwością pracodawcy pozbywają się osób, które nie kryją swojej przynależności do związków zawodowych.[/b]
Pozwane zarzucały pracodawcy, że zwalniając je z pracy naruszył ich prawa pracownicze, w tym zasady niedyskryminacji i prawa do swobodnego zrzeszania się w związkach zawodowych oraz zasady współżycia społecznego.