Reklama

Wygrany może liczyć na zwrot kosztów

Wydałeś pieniądze na prawnika i biegłych? Jeśli jesteś stroną wygraną, możesz się domagać ich zwrotu od przegranego
Wygrany może liczyć na zwrot kosztów

Foto: Fotorzepa, bartosz jankowski Bartosz Jankowski

W postępowaniu sądowym obowiązuje ogólna reguła, że wygrywający może się domagać od swego przeciwnika zwrotu kosztów. Nie tylko opłat, o których pisaliśmy wcześniej. W rachunkach trzeba też uwzględnić ewentualne wynagrodzenia prawników czy zaliczki na wydatki ponoszone w toku postępowania (np. na opinie sporządzane przez biegłych). To wszystko potrafi się uskładać w całkiem pokaźną sumkę.

[srodtytul]O co można walczyć[/srodtytul]

[b]Jeśli to my wszczynamy sprawę sądową, pamiętajmy, aby w pozwie znalazł się wniosek o zwrot kosztów procesu.[/b] Co prawda, gdy działamy przed sądem bez asysty adwokata, radcy prawnego albo rzecznika patentowego, a sprawę wygramy, sąd przyzna nam taki zwrot z urzędu. Wtedy, nawet jeśli wniosku zabraknie, koszty i tak nie przepadną.

Ale uwaga: może się zdarzyć tak, że z usług pełnomocnika zaczniemy korzystać już w toku postępowania – i łatwo nam będzie zapomnieć, że wniosku w pozwie nie ma. Oczywiście powinien o tym pamiętać pełnomocnik, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy ułatwili mu pracę.

[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3D82D4B3FC891E8A6F35164DC7E4F037?id=70930]Kodeks postępowania cywilnego[/link] przewiduje, że [b]wygrywający może się domagać zwrotu kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony.

Reklama
Reklama

To, jakie nakłady da się odzyskać, zależy od tego, czy przed sądem działamy sami, czy korzystamy z pomocy pełnomocnika.[/b]

Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, zalicza się poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie.

Suma kosztów przejazdów i równowartość utraconego zarobku nie mogą przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu procesowego.

Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata, radcę prawnego czy rzecznika patentowego zalicza się wynagrodzenie i wydatki takiego pełnomocnika, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.

Co ważne, to wynagrodzenie nie może być wyższe niż stawki opłat określone w kilku rozporządzeniach ministra sprawiedliwości >patrz ramka.

[srodtytul]Ile ostatecznie dostaniemy[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Bywa, że wprowadzenie przez ustawodawcę ograniczenia górnego pułapu kosztów, o jakie wolno nam się ubiegać, ma niespodziewane konsekwencje. Może przecież się zdarzyć, że dostaniemy z powrotem mniej, niż wyłożyliśmy.

Jakie jest uzasadnienie takiej regulacji? Chodzi przede wszystkim o wynagrodzenia pełnomocników (np. adwokatów czy radców prawnych). Ponieważ stawki wynagrodzeń nie są reglamentowane, prawnik może zażądać od swego mocodawcy dowolnej kwoty. Decyzja należy do przedsiębiorcy. Nikt go do korzystania z usług konkretnego prawnika nie zmusza.

Jeśli ktoś chce dużo zapłacić, to jego sprawa. Jednak w razie wygranej oznaczałoby to przerzucenie na przegrywającego ciężaru, który mógłby go przerosnąć. Niewykluczone byłyby też nieprawidłowości. Można sobie wyobrazić pełnomocnika, który zawyża wynagrodzenie, wiedząc, że sprawę wygra. Takie sytuacje byłyby krzywdzące dla dłużników.

[srodtytul]Wyjątki małe i duże[/srodtytul]

Od opisanych tu zasad jest kilka istotnych wyjątków. Przykładowo, w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań sąd może wzajemnie znieść koszty albo rozłożyć je stosunkowo między strony. W tym pierwszym przypadku każdą ze stron będą obciążać koszty już poniesione. W tym drugim sąd może wprowadzić pewne modyfikacje. W uzasadnionych wypadkach sądowi wolno też w ogóle odstąpić od obciążania przegrywającego kosztami.

[srodtytul]Można skarżyć[/srodtytul]

Reklama
Reklama

A co zrobić w sytuacji, w której to od nas sąd przyznał zwrot kosztów, a my się z takim rozstrzygnięciem nie zgadzamy? Otóż wcale nie musimy składać broni.

Ustawa pozwala nam w takiej sytuacji wnieść zażalenie na orzeczenie dotyczące zwrotu kosztów. Korzystamy tu z pośrednictwa sądu, który wydał postanowienie w sprawie kosztów. Ten może uznać zażalenie za oczywiście uzasadnione i zaskarżone postanowienie uchylić. Jeśli tego nie zrobi, powinien przekazać akta sądowi drugiej instancji.

[ramka][b]Stawki za pomoc prawników[/b]

Obecnie o stawkach przyznawanych przez sądy z tytułu zwrotu kosztów profesjonalnej pomocy prawnej w sprawach o zapłatę przesądzają dwa rozporządzenia:

- [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=167044]w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (DzU z 2002 r. nr 163, poz. 1348 ze zm.)[/link]

Reklama
Reklama

- [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=167045]w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (DzU z 2002 r. nr 163, poz. 1349 ze zm.)[/link] [/ramka]

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama