O ile przed złodziejami może ochronić skuteczne zabezpieczenie antywłamaniowe, o tyle przed zdarzeniami losowymi typu pożar czy zalanie nie zabezpieczy nic. Ich skutki zniweluje tylko polisa obejmująca wszelkie ryzyko, na jakie może być narażony sprzęt elektroniczny. Żeby jednak zapewniała pełną ochronę, [b]umowa ubezpieczenia musi być odpowiednio skonstruowana i zawierać postanowienia dopasowane do rodzaju działalności firmy[/b] oraz sposobu, w jaki jej pracownicy używają takiego sprzętu.
[srodtytul]To, co w zakładzie i poza nim[/srodtytul]
Ubezpieczenie powinno objąć nie tylko sprzęt stacjonarny: komputery, monitory, klawiatury, drukarki, serwery, telewizory, radia, faksy, kserokopiarki, rzutniki czy inne urządzenia, ale też przenośny: laptopy, aparaty fotograficzne, kamery, dyktafony, telefony komórkowe.
Można uwzględnić utratę sprzętu, np. w wyniku kradzieży, a także jego uszkodzenie i zniszczenie, nawet spowodowane błędami w użytkowaniu i obsłudze (oczywiście nieumyślnymi) oraz awariami będącymi rezultatem wad produkcyjnych (lecz tylko takich, które wystąpią po okresie gwarancyjnym, gdyż za czas gwarancji odpowiadają sprzedawca i producent) i tych, które nie wynikają z normalnej eksploatacji czy normalnego zużycia.
Wymagany jest wykaz sprzętu wraz z numerami fabrycznymi.