Dyskryminowani pracownicy często znoszą nielegalne działania pracodawcy. Przed dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych powstrzymuje ich obawa, że po zakończeniu sporu szef straci do nich zaufanie. W efekcie doprowadzi do niekorzystnego ukształtowania warunków pracy lub do rozwiązania umowy o pracę. Często bowiem pracownicy posiadają doświadczenie czy też uprawnienia, które pozwalają im świadczyć pracę w Polsce tylko na rzecz jednego pracodawcy (np. kontrolerzy ruchu lotniczego) lub jedynie kilku (wysoko wyspecjalizowani inżynierowie), i występując o ochronę swoich praw do awansu, ryzykują możliwość wykonywania zawodu.
[srodtytul]Rodem z Unii[/srodtytul]
Chcąc zapobiec takiej bierności i obawom pracowników, jak również stosując unijną zasadę równego traktowania, ustawodawca wprowadził szczególną ochronę pracowników w okresie po wystąpieniu dyskryminowanego przeciwko pracodawcy. Według art. 18[sup]3e[/sup] § 1 k.p.
[b]skorzystanie przez pracownika z uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu nie może być podstawą niekorzystnego traktowania go[/b], a także nie może powodować jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wobec pracownika. Zwłaszcza nie może stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez pracodawcę stosunku pracy lub jego rozwiązania bez wypowiedzenia.
Oznacza to, iż od momentu złożenia pozwu przeciwko firmie pracodawca musi się liczyć z faktem, że jakakolwiek jego czynność powodująca niekorzystne ukształtowanie warunków pracy (zmiana umowy o pracę) lub rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem będą narażone na zarzut dokonania ich w odwecie za skorzystanie z uprawnień antydyskryminacyjnych. Skuteczność takiego zarzutu spowoduje odpowiednio przywrócenie dotychczasowych warunków pracy i przywrócenie do pracy.