Pracownik zatrudniony w takim systemie czasu pracy może wystąpić o urlop we wskazanym przez siebie terminie. Jego szef nie może odmówić mu udzielenia takiego wolnego. W tym przypadku musi otrzymać od pracownika wniosek o udzielenie urlopu najpóźniej w dniu jego rozpoczęcia. Przypomnijmy, że nie musi to być formalny wniosek. Zgłoszenie takiego żądania może być np. wysłane w e-mailu czy przez esemes.
[srodtytul]Inne zasady[/srodtytul]
Warto pamiętać, że urlop na żądanie nie jest typowym urlopem wypoczynkowym. Ten bowiem, zgodnie z art. 154[sup]2[/sup] § 1 kodeksu pracy, jest udzielany na cały dzień roboczy w wymiarze godzinowym, odpowiadającym dobowemu wymiarowi czasu pracy pracownika w danym dniu.
Część ekspertów jest zdania, że jeśli norma dobowa czasu pracy pracownika wynosi 12 godzin, a wnioskował on o dwa dni urlopu na żądanie, to pracodawca, udzielając tego urlopu, ma mu odpisać z puli urlopowej 2 x 12 godzin (bo taki jest dobowy wymiar czasu pracy tego pracownika).
W piśmiennictwie jednak pojawił się inny pogląd, budzący kontrowersje, zgodnie z którym cztery dni urlopu na żądanie to 32 godziny. Gdyby przyjąć ten pogląd, oznaczałoby to, że pracodawca udzielałby dwóch dni wolnych na żądanie pracownikowi, którego dzień pracy wynosi 16 godzin na dobę, a który wnioskowałby o jeden dzień wspomnianego wolnego.