Informacje o tym, co się dzieje w firmie, trzeba chronić przed niepowołanymi. Nie oznacza to jednak, że wszystko można utajnić. Definicję tajemnicy przedsiębiorstwa zawiera art. 11 ust. 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=C3DC0BB5DF4D8752B7F0BDFE5F5F72D4?id=170546]ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jedn. DzU 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm.)[/link]. Zgodnie z nią: „Przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności”.
A zatem, [b]jeśli jakieś informacje mają podlegać ochronie jako tajemnice firmy, należy stworzyć warunki uniemożliwiające zdobycie ich przez osoby trzecie[/b] bez specjalnych starań.
[srodtytul]Decyduje właściciel[/srodtytul]
O tym, które informacje staną się tajemnicą, decyduje sam przedsiębiorca. Bez jego woli, choćby dorozumianej, informacja może nawet pozostać nieznana innym, ale nie będzie tajemnicą.
Nie można utajniać dowolnie. Musi istnieć uzasadnione przypuszczenie, że informacja nie była jeszcze publicznie znana oraz że może być uznana za poufną w świetle zwyczajów i praktyki danej branży lub zawodu. Trzeba też mieć pewność, że ujawnienie informacji mogłoby w realny sposób zagrażać ekonomicznemu interesowi przedsiębiorcy lub klienta.