To uzasadnione, bo spółka akcyjna jest większa niż ta z o.o. i siłą rzeczy wiele rozwiązań dotyczących tej pierwszej ma charakter autonomiczny. Co więcej, pewne ograniczenia narzuca tu sam ustawodawca. Do statutu można bowiem wprowadzić dodatkowe postanowienia, o ile nie są sprzeczne z prawem, naturą spółki albo dobrymi obyczajami (art. 304 § 4 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=133014]kodeksu spółek handlowych[/link].).
Podobna jest natomiast sama procedura. Do zmiany statutu potrzeba uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy i wpisu do rejestru (art. 430 k.s.h.).
Modyfikacje mogą dotyczyć zarówno konkretnych interesów spółki (przykładowo, jeśli w statucie nie znajdzie się stosowne postanowienie, spółka nie będzie w stanie sprzedać albo kupić nieruchomości bez zgody walnego zgromadzenia akcjonariuszy), jak i prac poszczególnych jej organów. Skoncentrujemy się na tych ostatnich.
[srodtytul]Jak działa rada nadzorcza[/srodtytul]
Bardzo wiele postanowień może dotyczyć rady nadzorczej. Ustanowienie jej jest w spółce akcyjnej obligatoryjne. Jednak statut to dokument, w którym wolno zarówno rozszerzyć albo ograniczyć kompetencje tego organu, jak i zorganizować jego prace. Przede wszystkim wolno pozbawić radę prawa powoływania i odwoływania członków zarządu. Albo przewidzieć surowsze wymagania dotyczące kworum. Według kodeksu jest bowiem tak, że rada nadzorcza podejmuje uchwały, jeżeli na posiedzeniu jest obecna co najmniej połowa jej członków, a wszyscy jej członkowie zostali zaproszeni (art. 388 k.s.h.).