Brak klauzuli dopuszczającej wymówienie wyklucza szybsze rozstanie stron niż przed terminem, do którego angaż ma trwać. Jest to dopuszczalne tylko za porozumieniem albo w skrajnych sytuacjach bez wypowiedzenia. Klauzula o wypowiedzeniu oznacza, że każda ze stron może rozwiązać taką umowę bez wskazywania przyczyn swojej decyzji. W świetle bowiem art. 18 § 1 kodeksu pracy postanowienia angaży nie mogą być mniej korzystne niż prawo pracy. Nie ma jednak przeciwwskazań do przewidzenia w nich rozwiązań korzystniejszych od powszechnie obowiązujących. A takim jest niewątpliwie postanowienie umowy okresowej dopuszczające jej wypowiedzenie wyłącznie z uzasadnionych powodów. Zapis taki wzmacnia trwałość stosunku pracy i powoduje, że zastanowimy się dwa razy, zanim się zdecydujemy na zakończenie współpracy.
Oceniając prawidłowość wypowiedzenia umowy terminowej, sąd pracy bada, czy doszło do naruszenia przepisów o wypowiadaniu. Weryfikuje też, czy pracodawca – korzystając ze swojego prawa – nie nadużył zasad współżycia społecznego, co potwierdził SN w wyroku z 19 lipca 1984 r. (I PRN 98/84). Sąd uznał, że możemy stosować art. 8 kodeksu pracy do wypowiadania terminowych umów o pracę, których nie dotyczy art. 45 kodeksu pracy. Wynika z tego, że opisaną umowę również może badać sąd pod tym kątem. Sprawdzi zatem, czy wręczenie wymówienia nastąpiło wyłącznie z uzasadnionych przyczyn. Nie wpłynie to jednak na przysługujące pracownikowi roszczenia, gdyż kodeks pracy przewiduje w art. 50 § 3 dla zwolnionych z umowy okresowej wyłącznie odszkodowanie nieprzekraczające pensji za trzy miesiące. Nie ma jednak przeciwwskazań, aby przewidzieć w umowie od razu wyższe odszkodowanie na ten wypadek. Osoba taka nie może jednak dochodzić przywrócenia do pracy.
Oprócz odszkodowania wynikającego z kodeksu pracy takiemu zatrudnionemu wolno ewentualnie żądać odszkodowania w wyższej kwocie na podstawie prawa cywilnego. Potwierdził to Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 27 listopada 2007 r. (SK 18/05; DzU nr 225, poz. 1672). Pracownik może od nas dochodzić pełnego odszkodowania za doznaną z tego powodu szkodę, także przekraczającą odszkodowanie określone w kodeksie pracy. Dotyczy to każdego sposobu rozwiązania umowy o pracę, także wypowiedzenia. Zwolniony musiałby jednak wykazać bezprawność i winę w działaniu pracodawcy, poniesioną przez siebie szkodę i związek przyczynowy między wadliwym rozwiązaniem umowy i powstałą szkodą.