Coraz powszechniejszy jest pogląd, że odrębna procedura dla spraw gospodarczych straciła sens. Nikt jednak nie chce likwidacji samych sądów gospodarczych.
Ich odrębność ma służyć także szybszemu rozpoznawaniu spraw. Praktyka jest inna: jeśli chodzi o szybkość (sprawność), niczym się nie różnią od innych sądów cywilnych. I to jest problem.
Stara jest tradycja odrębnych sądów handlowych (nie mylić z odrębną procedurą, gdyż w tym względzie Polska jest raczej niechlubnym wyjątkiem w Europie). W polskim przedwojennym kodeksie postępowania cywilnego nie było postępowania w sprawach gospodarczych.
– Były jednak w sądach wydziały handlowe, choć postępowania przed nimi prowadzono według zasad ogólnych – wskazuje prof. Feliks Zedler, znany specjalista od procedury cywilnej (szerzej: “Odrębna procedura gospodarcza to relikt”, “Rz” z 14 maja).
Odrębność przedwojennych wydziałów handlowych polegała na tym, że obok sędziego zawodowego zasiadało dwóch specjalnie dobieranych ławników spośród przedsiębiorców. Podobny model jest obecnie w niektórych krajach europejskich (Francja, Włochy).