Nowe unijne obowiązki dotyczące rejestrowania chemikaliów wymagają zmiany polskich przepisów. Wkrótce rząd zajmie się nowelizacją ustawy o substancjach i preparatach chemicznych. Jeszcze w maju ma ona trafić do Sejmu.
Wchodzące w życie wspólnotowe przepisy zobowiązują do zarejestrowania w Europejskiej Agencji Chemikaliów w Helsinkach produkowanych w kraju i importowanych spoza UE substancji oraz preparatów chemicznych. Dotyczyć to będzie zarówno małych, jak i dużych firm. Obowiązek rejestracji nie zależy od ich wielkości, ale od tego, ile chemikaliów i w jakim celu przedsiębiorca (również osoba fizyczna) wprowadza do Unii Europejskiej. Rejestrować się muszą ci, którzy produkują bądź sprowadzają spoza UE substancje w ilości ponad tony.
Wbrew tytułowi ustawy chodzi nie tylko o typowe chemikalia, ale także m.in. o materiały budowlane czy piśmienne.
Polska ustawa określi, kto może ukarać przedsiębiorcę za niedopełnienie obowiązków i jakie kary mu grożą. Zazwyczaj będzie to grzywna (niekiedy do 0,5 mln zł), chociaż czasem przepisy przewidują bardziej dotkliwe konsekwencje z karą ograniczenia wolności lub jej pozbawienia na dwa lata włącznie. Poza tym inspektor kontrolujący przedsiębiorcę może nakazać zatrzymanie produkcji, zakazać jej lub nie dopuścić do wprowadzenia do obrotu niezarejestrowanej substancji bądź preparatu.
Nadzór nad przestrzeganiem przepisów sprawować będzie kilka inspekcji, przede wszystkim Państwowa Inspekcja Sanitarna, inspekcje pracy i handlowa, a niekiedy także straż pożarna i celnicy.