Oferty firmowane przez redNet znajdziemy też pod adresem www.rednet24.pl – oprócz całej Polski obejmują Bułgarię, Chorwację, Malezję i Dominikanę. – W przyszłości będą również dostępne inwestycje w Hiszpanii, Włoszech, Turcji i na Cyprze – zapowiada Magdalena Borowiec.
Trzecim sposobem jest szukanie ofert w ogólnopolskim serwisie nieruchomości www.tabelaofert.pl, który szczegółowo przedstawia zarówno mieszkania oraz domy, jak i oferty komercyjne – biura, magazyny, powierzchnie handlowe, działki i tereny inwestycyjne.
– Serwis prezentuje aktualne dane o nieruchomościach za pomocą prostych wyszukiwarek, w zaawansowany sposób wszystkie oferty mogą być oglądane za pomocą zdjęć satelitarnych dzięki wykorzystaniu technologii Google EarthTM. Dzięki temu klient nie musi ruszać się z miejsca zamieszkania, by móc obejrzeć lokalizację inwestycji oraz bliską okolicę – mówi Magdalena Borowiec. Dodaje, że tabelaofert.pl to „medium” prezentujące oferty i łączące bezpośrednio klienta z deweloperem lub agencją nieruchomości odpowiedzialną za sprzedaż danej inwestycji.
Aleksandra Łukasiewicz,dyrektor ds. produktów bankowych w Open Finance
– Dla banku finansującego zakup nieruchomości fakt, czy nabyliśmy ją za pośrednictwem Internetu, np. na wirtualnych aukcjach, albo może przez SMS, czy po prostu tradycyjnie – jest bez znaczenia. Aby stać się właścicielem mieszkania i tak niezbędny jest akt notarialny, podpisany osobiście albo przez pełnomocnika. Dodatkowo bank weryfikuje nieruchomość od strony prawnej i technicznej. Jeśli więc kupujący nawet nie przyjrzał się jej dokładnie, to zrobi to właśnie bank. Można założyć, że finansowanie kredytem mieszkania nabytego przez Internet to fikcja – nie ze względu na ograniczenia po stronie banku – ale przez fakt, że trudno byłoby wydać kilkaset tysięcy złotych na lokum, którego gwarancją miałyby być tylko zdjęcia i opisy zamieszczone w sieci. Za pewien wyjątek w wypadku kupowania nieruchomości pośrednio można uznać przypadki cudzoziemców, którzy nabywają nieruchomości inwestycyjnie, posiłkując się działaniami pełnomocników. Ale i w tym wypadku ktoś osobiście musi załatwić wszystkie formalności. Do tego transakcje odbywają się przede wszystkim na rynku pierwotnym, gdzie pewną gwarancję daje przecież deweloper.
kad
Przemysław Sieradzki,naczelnik Wydziału Planów Finansowych mBanku
– Dzięki możliwości dotarcia do nieograniczonych grup potencjalnych klientów sprzedaż dóbr przez Internet z roku na rok zdobywa coraz większe rzesze zwolenników. Niski poziom oszustw, jak i coraz lepsze zabezpieczenia prywatności i finansów stosowane przez sprzedawców pozwalają nie tylko na wzrost sprzedaży w najprostszych segmentach rynku, lecz także na budowanie oferty dla bardziej skomplikowanych i wymagających towarów.Sprzedaż nieruchomości przez Internet także może w przyszłości znaleźć duże grono zwolenników. Zapewnienie przez sprzedającego podstawowych korzyści dla kupującego, jakie niesie za sobą sprzedaż internetowa, czyli atrakcyjna cena, co najmniej taka sama jakość wyrobów jak oferowanych za pośrednictwem tradycyjnych punktów sprzedaży, oraz pełne bezpieczeństwo kupującego, wpłynie na pełną aktywację tego kanału sprzedaży dla nieruchomości. Sprawa wydaje się być prostsza dla ofert z rynku pierwotnego, gdzie opinie o zbywcy, jak i jakości wyrobów i obsługi klientów można sprawdzić za pośrednictwem sieci na ogólnodostępnych forach internetowych. W przypadku zakupu mieszkania, gdzie kupujący posiłkuje się kredytem hipotecznym, obowiązek formalnego sprawdzenia zbywcy, jak i nieruchomości leży po stronie banku. W przypadku przeprowadzania inwestycji w oparciu o środki własne całość odpowiedzialności będzie leżała po stronie kupującego.
Podstawowym niebezpieczeństwem zakupu nieruchomości przez Internet jest ograniczona możliwość sprawdzenia stanu technicznego mieszkania, jakości wykonania czy też różnic pomiędzy ofertą a stanem rzeczywistym. Występuje także potencjalna możliwość wyłudzenia pieniędzy, jednak także przy tradycyjnym sposobie sprzedaży takie niebezpieczeństwo zawsze występuje. Opierając się na opinii klientów o danym sprzedawcy, znając jakość oferowanych produktów i rzetelność zbywcy w zakresie obsługi sprzedaży, można dokonać zakupu mieszkania przez Internet. Kosztować nas to będzie podobną ilość czasu co dokonanie zakupu w sposób tradycyjny, związane to jest z formalną stroną całego przedsięwzięcia, ale warte rozważenia przede wszystkim dla inwestycji dokonywanych w odległych geograficznie miejscach.Ponadto osoby, które kupują nieruchomości przez Internet, starając się jednocześnie o kredyt, nie są w żaden sposób formalnie ograniczone. Inwestor, dostarczając wszystkie wymagane przez bank dokumenty, spełniając warunki określone przez stronę finansującą w zakresie zdolności spłaty zobowiązania i dokumentów dotyczących nieruchomości, może uruchomić taki kredyt. Bank, dokonując analizy kredytowej, zobowiązany jest do sprawdzenia inwestycji i zbywcy – dla nieruchomości deweloperskich – w zakresie formalnoprawnym i stanu nieruchomości w momencie udzielania na nią kredytu hipotecznego.
kad
Przemysław Kozdój,radca prawny w kancelarii Allen & Overy, A. Pędzich
– Kupowaniu nieruchomości na odległość służy instytucja pełnomocnictwa, która pozwala na zawarcie niemal każdej umowy, pod nieobecność jednej, a nawet wszystkich stron umowy.Niemal każda transakcja dotycząca nieruchomości odbywa się poza nabywaną nieruchomością, z reguły w kancelarii notarialnej, a więc niejako na odległość.Przy nabywaniu nieruchomości istotne jest jednak zbadanie jej stanu prawnego i technicznego. Profesjonaliści przekażą nam fakty, ale zbudowanie subiektywnych odczuć powinniśmy zostawić sobie. Jest to istotne zwłaszcza w sytuacji, kiedy kupujemy dom czy lokal, w którym będziemy mieszkać. Wtedy konieczna jest specjalna dbałość o szczegóły. Może się okazać, że dom jest piękny, w znakomitym stanie, bez żadnych wad, z wyjątkiem ulicznej lampy tuż za oknem sypialni, która zatruje nam życie. Obawiam się, że rzadko który zewnętrzny doradca zwróciłby uwagę na takie drobiazgi.
Kiedy kupujemy nieruchomość w celach zarobkowych, subiektywne kryteria liczą się dużo mniej. Ale i wtedy należy zadbać przede wszystkim o obiektywne sprawdzenie stanu prawnego i technicznego. Musimy się też zorientować w możliwościach generowania przychodu przez taką nieruchomość, czy to poprzez jej wynajem, czy też przez sprzedaż.Trudności piętrzą się przy nabywaniu nieruchomości za granicą. O ile kwestie stanu technicznego są dość podobne na całym świecie, o tyle kwestie prawne są niezwykle zróżnicowane w każdym kraju. Do tego dochodzi jeszcze zróżnicowanie regionalne i trudności językowe. Dlatego posiadanie kompetentnego lokalnego prawnika jest koniecznością.Jeżeli ktoś chciałby nabyć nieruchomość za granicą, powinien się skontaktować z tamtejszym biurem nieruchomości, by dokonać wyboru ofert. Następnie trzeba zbadać stan tej nieruchomości – przy pomocy inżyniera i prawnika. Należy spytać o dyplomy i certyfikaty tych doradców i o ich członkostwo w organizacjach zawodowych, a także o kopię polisy ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej. Sprawdźmy, jak się ma suma gwarancyjna takiej polisy do ceny naszej nieruchomości. Warto także sprawdzić dane tych osób i podmiotów, na przykład w Internecie. Bez względu na renomę doradców.Jeżeli zdarzyłoby się nam zostać oszukanymi przy tego typu transakcji, konieczny będzie kontakt z prawnikiem, najlepiej z kraju położenia nieruchomości. Posiadana przez nas kopia polisy ubezpieczeniowej niesolidnego doradcy pozwoli łatwiej dojść odszkodowania. Jeżeli jednak suma gwarancyjna nie będzie wysoka, nasze szanse na powetowanie strat maleją.
aig