– Członek zarządu podpisał kontrakt menedżerski. Spółkę reprezentował pełnomocnik. Bez konsultacji ze wspólnikami oraz radą nadzorczą zagwarantował menedżerowi wyższe wynagrodzenie. Czy miał takie prawo? Na podstawie jakiego dokumentu wypłacać wynagrodzenie członkom spółki akcyjnej? Czy obowiązuje ich regulamin wynagradzania? – pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Zarobki w spółce akcyjnej ustala rada nadzorcza, jeśli jej statut nie stanowi inaczej. Wynika tak z art. 378 kodeksu spółek handlowych. W praktyce płacę menedżera określa się w uchwale powołującej członka zarządu albo w dodatkowej umowie, którą on podpisuje. Chodzi o umowę o pracę albo umowę cywilnoprawną (zazwyczaj jest to kontrakt menedżerski).
W spółce akcyjnej walne zgromadzenie może powołać pełnomocnika. Nie może on jednak podejmować samodzielnych decyzji. Decyzja pełnomocnika niezgodna z postanowieniem rady nadzorczej może być nieskuteczna, szczególnie gdy spółka ich nie potwierdzi (art. 103 kodeksu cywilnego).
Zasadniczo nie ma ograniczeń przy ustalaniu wynagrodzenia menedżerów. Stosuje się tutaj zasadę swobody umów, a ona dotyczy zarówno wysokości honorarium dla członków zarządu, jak i sposobu jego wypłaty. Może to być zatem płaca zasadnicza wzbogacona o inne dodatki, a nawet udział w zysku spółki.
Limity wysokości płacy menedżera dotyczą jedynie spółek Skarbu Państwa. Ogranicza je tzw. ustawa kominowa (ustawa z 3 marca 2000 r. o wynagrodzeniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, DzU nr 26, poz. 306 ze zm.). Przykładowo wynagrodzenie menedżera w państwowym zakładzie nie może przekroczyć sześciokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.